"Idź, postaw wartownika" Harper Lee

23:43 0 Comments A+ a-


Maycomb, Alabama. Dwudziestosześcioletnia Jean Louise Finch, zwana Skautem, powraca z Nowego Jorku w rodzinne strony, do starzejącego się ojca. Na południu Stanów Zjednoczonych panuje zamęt polityczny; trwają spory wokół kwestii nadania Murzynom pełni praw obywatelskich. Powrót Jean Louise do domu staje się gorzko-słodkim doświadczeniem, gdy na jaw wychodzi bolesna prawda o jej krewnych, o mieszkańcach miasta, w którym dostała, o ludziach najbliższych jej sercu. Wspomnienia z dzieciństwa wracają wysoką falą, lecz teraźniejszość Maycomb wystawia na ciężką próbę wszystkie prawdy i wartości, w które Skaut niezłomnie wierzyła.
- opis z okładki

Powieść uważana za jeden z ważniejszych powrotów literackich XXI wieku. Tak przynajmniej Idź, postaw wartownika promowały media. Jednak czy rzeczywiście? Czym tak naprawdę jest literacki debiut Harper Lee?

Jak przed chwilą wspomniałam, Idź, postaw wartownika była debiutem pisarki, jednak dopiero po ponad pięćdziesięciu latach powieść ujrzała światło dzienne. Historia, która chronologicznie jest kontynuacją Zabić drozda, została zatem napisana przed jedną z najważniejszych historii literackiej. Kontynuacja - jak inaczej nazwać Idź, postaw wartownika? - opowiada historię dorosłej już Jean Louise, która przyjechała do rodzinnego miasteczka. Dziewczyna mieszkając w Nowym Jorku wyzbyła się uprzedzeń do Murzynów, zatem nie jest w stanie zrozumieć sposobu myślenia miejscowej ludności. Mierzy się z rozczarowaniem, samotnością i niezrozumieniem. Jednocześnie jest tak zapatrzona we własne poglądy, że nie pojmuje racjonalnych argumentów swojego wuja oraz ojca.

Idź, postaw wartownika to książka, która na pewno wzbudziła spore zainteresowanie w Amerykańskich mediach, jednakże w Polsce, gdzie sytuacja w niej przedstawiona jest nam obca - niekoniecznie. Jednak Harper Lee napisała powieść, która potrafi dotrzeć do większego grona czytelników, zyskać ich uwagę oraz sprawić, że zastanowią się nad poruszanymi w niej kwestiami.
Można ją przeczytać bez znajomości Zabić drozda, głównie dlatego, że autorka kilkakrotnie wprowadza do tekstu retrospekcje z życia młodej Jean Louise.

Powieść warto przeczytać - najlepiej dla własnej samoświadomości.