Światło, którego nie widać - Anthony Doerr

18:00 0 Comments A+ a-


Marie-Laure mieszka wraz z ojcem w Paryżu. Gdy traci wzrok, uczy się poznawać świat przez słuch i dotyk, a ojciec podarowuje jej niezwykły miniaturowy model miasta. Kiedy hitlerowcy wkraczają do Paryża, dwunastoletnia Marie-Laure ucieka z ojcem do Saint-Malo na wybrzeżu Bretanii. Niebawem miasteczko staje się ostatnim niemieckim bastionem na kontynencie, zaciekle odpierającym bombowe ataki aliantów. Bezbronna niewidoma dziewczyna będzie musiała sama radzić sobie w mieście twierdzy zewsząd otoczonym ogniem artylerii. Wkrótce zda sobie sprawę, że istnieje jeszcze jeden powód, dla którego znalazła się w śmiertelnym potrzasku....
Do Saint-Malo trafia także Werner Pfenning, służący w elitarnej jednostce Wermachtu, która namierza wrogie transmisje radiowe. W ogarniętym pożarem mieście wypełni nie tylko swoje specjalne żołnierskie zadanie, rozwiąże także zagadkę z czasów dzieciństwa i przeżyje najważniejsze chwile swojego życia. 
- opis z okładki

Nagrodzony Pulitzerem Anthony Doerr w swojej powieści, nad którą pracował dziesięć lat, postanowił opowiedzieć losy dwójki bohaterów - dzieci, które musiały wkroczy w dorosłość szybciej niż się spodziewały. Zarówno Marie-Laure jak i Werner wcale nie mieli łatwego dzieciństwa. Ona szybko straciła wzrok i musiała nauczyć się żyć z myślą, że już nigdy nie ujrzy świata. On natomiast wraz z siostrą mieszkali w niemieckim sierocińcu, marznąc każdej nocy i głodując. Doerr oprócz odebrania swoim bohaterom czegoś istotnego w życiu, wsadził ich dodatkowo w sam środek II wojny światowej.

Doerr ma naturalny dar kreowania postaci. Są plastyczne, żywe i niezmiernie empatyczne. Z niecodzienną przenikliwością opisuje ich uczucia, szczęśliwe i smutne chwile, a także związki z innymi ludźmi. To wszystko okrasza jeszcze ciekawymi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania świata. Marie-Laure, całkiem inaczej widzi rzeczywistość niż Werner. 

Książka łatwa nie jest, ale zdecydowanie dobrze się ją czyta. Przerażający jest jednak fakt, że wydarzenia, które opisał Doerr mogły się kiedyś zdarzyć. Podczas wojny faktycznie młodym chłopcom nagle zmieniali datę urodzenia i jako nastolatkowie trafiali na front. Podobnie jak w tamtym okresie wszędzie donoszono na sąsiadów - ogólnie robiono wszystko, aby przeżyć. To właśnie wszystko zawarł pisarz. Udowodnił, że wojna jest brutalna i nie ma dla nikogo litości. 

Trzeba ją przeczytać.