Kiedy zaczyna brakować przyjemności

18:04 0 Comments A+ a-


Kiedy bloger podejmuje się prowadzenia własnej strony czuje na pewno ma przeczucie, że sprawi mu to przyjemność. Raczej nikt nie podejmuje się takiego obowiązku wiedząc, że przez następne lata będzie się męczył i w ostateczności porzuci blog. Przez ostatnie miesiące wiele się nauczyłam i chętnie podzielę się z Wami moimi wnioskami. 

Koncepcji posiadania bloga jest wiele. Niektórzy chcieliby na nim zarabiać, być w czołówce najbardziej poczytnych blogerów w Polsce, a są też tacy, których zadowoli posiadanie kilku stałych czytelników, z którymi może wdać się w dyskusję pod każdym postem. 

O tym, czy blog odniesie sukces świadczy wiele czynników - wygląd, treść, promocja. Ale każdy z nich jest nieważny, kiedy bloger przestaje odczuwać przyjemność z jego prowadzenia. Czytelnik zawsze pozna czy post jest wymuszony, czy napisany z pomysłem. W najgorszym wypadku nikt nie będzie zadowolony, a po pewnym czasie czytelnicy zaczną znikać. 

W sieci wiele nowych blogów zaczyna odnosić sukcesy i ten stan utrzymuje się przez maksymalnie pół roku. Po tych miesiącach dochodzi do selekcji i okazuje się że tylko jedna trzecia utrzymuje ten sam poziom. Dlaczego? Bo pisanie po tym czasie staje się już codziennością, praktycznie nie wywołuje nowych wrażeń, a posty stają się schematyczne. Utrata czytelników to główny powód tego, że bloger traci zainteresowanie stroną i nagle już nie ma na nią pomysłu. Wierzcie mi, brak czasu nie jest tego powodem. Bo jeśli ktoś lubi to, co robi, to znajdzie czas albo po krótkim urlopie wróci. 

Zamiast porzucać blog warto usiąść i zastanowić się, co poszło nie tak. Czytelnicy odchodzą prawdopodobnie dlatego, że doszli do wniosku, że nie warto wchodzić gdzieś, gdzie nie ma nic interesującego. Rozpaczanie za ich brakiem nic nie da, a publikowanie postów, które zapychają stronę jest bezsensowne. Idź na urlop. Serio. Odetnij się na kilka tygodni i miesięcy od blogów i powiadomień na social mediach. Po pewnym czasie albo odczujesz brak czegoś, albo znajdziesz nowe hobby. Robienie czegoś na siłę to nie tylko marnowanie swojego czasu. To przede wszystkim marnowanie czasu osób, które wchodzą, czytają i komentują mając świadomość, że jest słabo. Tak zrobiłam po sesji - wróciłam z głową pełną zapału i pomysłów. 

O przyjemności z pisania będę pisała jeszcze wiele razy. A to dlatego, że bez niej nie powstaje nic dobrego. Warto tutaj jednak zaznaczyć, że życie na blogu się nie kończy, a rozsądny czytelnik nie obrazi się za to, że w tej chwili wolisz wybrać się z przyjaciółką na rolki niż siedzieć przed ekranem. 

Zamiast siedzieć i narzekać - szukaj rozwiązania! Inspiracje są wszędzie, wystarczy tylko skupić się na tym, czego szukasz. A kiedy w głowie dalej pustka i tylko żal do  siebie - zrób sobie wolne. Zatęsknisz to i wrócisz.