Czy warto czytać kilka książek jednocześnie?

18:00 0 Comments A+ a-


Przyzwyczajenie, że powinno się czytać jedną książkę na raz - zanika. Niejednokrotnie spotkałam na blogach, instagramach albo twitterach z postami, z których jasno wynika, że autor nie ogranicza się tylko do jednego lektury. I bardzo dobrze! 

Czytanie jednej książki pozwala się skupić na konkretnej treści. Nie trzeba się zastanawiać czy przeczytany rozdział pojawił się w tej, a nie innej powieści. Ale czytanie dwóch albo trzech książek jest lepsze. Dlaczego? 

Książka na każdą okazję 
Czytając wesołą powieść obyczajową, kiedy humor nie dopisuje, może sprawić, że ta jedna chwila zniechęci nas do poznania reszty historii. Podobnie jest z krwawymi kryminałami - jeśli nie mamy danego dnia ochoty na trupy i kawałki ciała, warto sięgnąć po coś innego. Książki zapewniają różnorodność i sprawiają, że wybierasz tę, na którą aktualnie masz ochotę. 

Pojazdy komunikacji miejskiej 
Czytając w domu naprawdę grubą książkę, to wychodząc, marzeniem nie jest noszenie jej ze sobą. Te dodatkowe kilogramy w plecaku wcale nie sprawią przyjemności. Nie będąc fanem czytnika lub po prostu go nie posiadając, warto mieć taką książkę, którą będzie można zabrać gdzieś ze sobą. 

Ćwicz pamięć
Zapamiętanie tego, co działo się w konkretnej książce jest większym wyzwaniem, kiedy nieustannie mieszasz informacje z treścią drugiej. Albo trzeciej. Niekiedy rzeczywiście fabuła może zacząć się pokrywać, ale czy nie jest też tak, kiedy od razy po skończeniu jednej książki sięga się po drugą? 

Łącz książki z różnych gatunków 
Jasne, czytając jednocześnie trzy książki o wilkołakach nie ma mocnych, aby zapamiętać, który znalazł się gdzie. Takim połączeniom powinno się powiedzieć zdecydowane nie. Warto przy planowaniu kolejnej listy uwzględnić fakt, że romans można czytać z kryminałem, ale za to kryminał przypominający tematem  literaturę faktu już nie. 

Zrób wyjątki 
Czasami zdarza się też tak, że jakaś powieść wciąga do tego stopnia, że o innych książkach się nie myśli. Wtedy skupienie się na tej jednej jedynej jest priorytetem i nie warto zawracać sobie głowy czymś innym. Niekiedy tak się po prostu zdarza. 

Sama przez wiele miesięcy czytałam kilka książek na raz. Ostatnio kiepsko idzie mi samo czytanie, więc doszłam do wniosku, że będę zaczynała jedną powieść, kończyła ją i dopiero brała następną w kolejce. Inaczej w życiu bym nic nie skończyła. Chociaż zawsze wychodząc z domu zawsze mam czytnik w torebce i z niego korzystam. Gorzej, jak powieść na czytniku wciągnie mnie na tyle, że zapominam o tej papierowej ;)