Kaukaski płomień - Jakub Pawełek

14:53 0 Comments A+ a-


Rok 2020. Po zakończonej wojnie w Afganistanie i klęsce Amerykanów, rozpoczyna się kolejna gra o władzę. Tym razem celem stają się wpływy na Kaukazie i zasoby Morza Kaspijskiego. W konflikt zamieszane jest nie tylko rosnące w siłę Przymierze, ale również Stany Zjednoczone, które starają się odzyskać znaczenie na arenie międzynarodowej. 

W Azerbejdżanie ginie prezydent Alijew, a wszystkie podejrzenia padają na Armenię. Wojska Azerbejdżanu wkraczają na terytorium wroga, gdzie dochodzi do zbrojnych incydentów. Okazuje się, że w konflikt zamieszane jest więcej osób niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. 

Kaukaski płomień to niezłe political fiction, a jednocześnie, powiedziałabym, że dobra powieść wojenna. Jakub Pawełek w ten niekonwencjonalny sposób przedstawia, jak może wyglądać świat za kilkadziesiąt lat, kiedy wojna w Afganistanie się skończy, wyczerpiemy światowe zasoby gazu i ropy naftowej, a Rosja przestanie być zagrożeniem dla państw sąsiadujących. Wprowadzona przez Pawełka fikcja staje się nagle jak najbardziej prawdopodobna. 

W powieści, trzeciej już w serii Przymierze (poprzednie tomy to Wschodni grom oraz Perski podmuch) akcja jest płynna i nie toczy się tylko w jednym miejscu. Raz czytelnik może wziąć udział w konferencji polityków w Polsce, a następnym razem znaleźć w gabinecie prezydenta Stanów Zjednoczonych czy w Moskwie. 

Jakub Pawełek ogromną uwagę przywiązuje do dokładnych opisów incydentów zbrojnych oraz arsenału. O ile na początku tak dokładne sprawozdania naprawdę są interesujące, to po pewnym czasie zaczynają być schematyczne, monotonne. Podobnie jest z rozmowami toczącymi się w gabinetach polityków. 

W Kaukaskim płomieniu nie można wyróżnić głównego bohatera. Mamy kapitana Preissa, kapitana Jakuba Jastrzębskiego, prezydent Clinton, dziennikarkę Ludmiłę. Nie mają oni barwnych, doskonale dopracowanych biografii, ale mimo wszystko tworzą tę historię. 

Ta książka to typowy warbook i political fiction w jednym. Zagadka, kto jest odpowiedzialny i kto tak naprawdę mógłby osiągnąć sukces w tym konflikcie nie pozwala oderwać się od lektury. Fakt, że takie wydarzenia mogłyby się urzeczywistnić tylko dodają historii napędu. 

Polecam przeczytać. 

Za możliwość przeczytania dziękuję redakcji