Sedinum. Wiadomość z podziemi - Leszek Herman

23:29 0 Comments A+ a-


Mówią, że Szczecin to piękne miasto z niesamowitą historią. Dopiero podczas lektury Sedinum. Wiadomość z podziemi Leszka Hermana przekonałam się dlaczego. 

W centrum Szczecina zapada się nowo wybudowany wieżowiec. Architekt, który pojawia się kilka minut po katastrofie, schodzi do piwnic budynku, gdzie odkrywa niemiecką ciężarówkę wojenną, a w niej trupa. W samochodzie znajduje również zabytkową skrzynię, która zwraca uwagę nie tylko mieszkańców Szczecina, ale również pewnego Niemca, którego historia rodzinna jest związana z martwym mężczyzną. Całą sprawą zainteresowała się również prasa. 

Mimo ośmiuset stron debiut Leszka Hermana czyta się z przyjemnością. Przepełniona historią i zagadką powieść intryguje, bawi, a jednocześnie przeraża. Atutem książki jest jej grubość, która z początku może przerażać. Z czasem jednak łatwo się przekonać, że tak genialnie skonstruowanej fabuły nie można skrócić w żaden sposób. 

Z racji tego, że Sedinum to debiut, sama powieść wymaga kilku drobnych poprawek. Głównie dlatego, że fabuła w kilku miejscach zgrzyta i trudno znaleźć logiczne wyjaśnienie danej sytuacji w późniejszych scenach. Są to jednak małe mankamenty, które w żadnym wypadku nie odbierają przyjemności z czytania. 

Uwielbiam bohaterów wykreowanych przez Hermana. Rzadko się zdarza, aby jakaś postać mnie porwała swoim charakterem - a tutaj zdarzyło się to dwukrotnie. Paulina, Igor i Johann skradli wszystkie dobre momenty tej powieści i nie sposób jest ich polubić. Tworzą świetny zespół, dobrze się rozumieją. 

Podsumowując, Sedinum. Wiadomość z podziemi to książka, która z pewnością spodoba się czytelnikom uwielbiającym tajemnice, zagadki, ale jednocześnie akcję. Rozwijająca się powoli fabuła nie pozwala się oderwać i chociaż na chwilę zapomnieć o tym, z czym zmagają się bohaterowie. Sedinum to także powieść dla fanów Dana Browna i Steve'a Berry'ego, których sensacje są niesamowite. Może i książkę czyta się długo, ale jest tego zdecydowanie warta. 


za książkę dziękuję Business&Culture