Ember in the Ashes. Imperium Ognia - Sabaa Tahir

21:55 0 Comments A+ a-


Laia jest Scholarką i właśnie straciła swoich dziadków oraz brata. Zrozpaczona odnalazła przedstawicieli ruchu oporu, aby prosić ich o pomoc w uwolnieniu rodzeństwa. Nie spodziewa się, że w zamian będzie musiała udać się na Czarny Klif, do Akademii Masek, aby służyć najbrutalniejszej kobiecie w całym Imperium. Jej zadaniem jest szpiegowanie Komendantki i informowanie i zaistniałej sytuacji swoich przełożonych. 
Elias to Wojanin, który od dziecka jest szkolony do tego, aby zostać Maską - człowiekiem, który nigdy nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy, jest gotowy zabić bez mrugnięcia okiem i czerpie niewyobrażalną radość z krzywdzenia ludzi. Elias jednak jest inny niż pozostali uczniowie Akademii - pragnie wolności. 

Ember in the Ashes. Imperium ognia  to debiutancka powieść Tahir i wstęp do trylogii An Ember in The Ashes. Sama książka podbiła rynek książki w bardzo szybkim tempie, zyskując zarówno wielbicieli, jak i ogromnych przeciwników. Powszechnie uważa się, że jeśli czytelnik był zachwycony Igrzyskami Śmierci to równie dobrze może od razu sięgnąć po tę historię.

Mimo porównania do Igrzysk Imperium Ognia jest zupełnie inną historią, niczym niepowiązaną z kultową trylogią Suzanne Collins. Tutaj mamy dwójkę bohaterów, Laię i Eliasa, którzy nie walczą z systemem. Laia za wszelką cenę pragnie uwolnić swojego brata zanim zostanie zabity przez Maski, a Elias pragnie po prostu znaleźć miejsce dla siebie. Laia jest scholarską dziewczyną, dopiero poznającą własną wytrzymałość, pomysłowość. Uczy się, jak przetrwać samemu w Akademii, zdanej na łaskę Komendantki. Elias natomiast nie znosi bycia Maską. Zabijanie niewinnych osób, napadanie na Scholarów w ich własnych domach wcale go nie bawi. Pragnie uciec, żyć sam dla siebie, z daleka od Wojan, Komendantki i ludzi, którymi w głębi serca gardzi. 

Świat wykreowany przez Tahir jest wspaniały. Nie jest tylko doskonale przemyślany i dopracowany, ale wręcz pochłania czytelnika. Każdy element odnajduje swoje odzwierciedlenie w mitologiach i wierzeniach mniejszych społeczności. Ponad to wszystkie magiczne postaci, będące wytworem legend, są ciekawie przedstawione, a ich obecność w fabule ma znaczenie. 

Ale Imperium Ognia to nie tylko całkiem nowy świat  i nietuzinkowi bohaterowie. To przede wszystkim wartka akcja, nieustannie rozwijająca się fabuła, która nie pozwala na chwilę wytchnienia. Tahir w taki sposób prowadzi swoją historię, że napięcie rośnie w każdym rozdziale. Całość została podkolorowana pełną gamą emocji, przez co czytelnik nie ma szansy na to, aby nudzić się chociaż przez chwilę. Już same zdania poświęcone opisowi Akademii bądź pobocznym postaciom są interesujące, a co do dopiero aktualnie toczące się wydarzenia! 

Sabaa Tahir napisała powieść, która jeszcze długo pozostanie niezapomniana. Ponad to, Imperium Ognia to doskonały debiut i sądzę, że samą Autorkę czeka jeszcze długa kariera pisarska. Mam tylko nadzieję, że kolejne dwie części trylogii będą równie dobre albo nawet i lepsze.