Serce ze szkła - Kathrin Lange

19:00 0 Comments A+ a-


Julii wcale nie chciała spędzać przerwy świątecznej na wyspie Martha's Vineyard w towarzystwie ponurego wydawcy Jasona Bella i jego syna zmagającego się ze śmiercią narzeczonej. Jednak zgodziła się mając nadzieję, że nie będzie tak źle. Aczkolwiek nie mogła wiedzieć, że w jeden tydzień jej życie może zamienić się w koszmar. 

Serce ze szkła to powieść skierowana do młodzieży, głównie nastolatek, które uwielbiają zaczytywać się w historiach nie tylko romantycznych, ale również mających elementy sensacji, nawet trochę horroru, fantastyki. I taka właśnie jest ta książka - troszkę cukierkowata, czasami intrygująca, ale przede wszystkim specyficzna. 

Kathrin Lange mimo świetnego pomysłu na nawiązanie do Rebeki Daphne de Maurier chyba trochę przesadziła z językiem. Nie zrozumcie mnie źle, samej fabule nie mam kompletnie nic do zarzucenia. Ciekawa, przemyślana intryga to coś, co naprawdę lubię w książkach. Jednak sposób, w jaki pisarka próbowała wczuć się w styl życia i mówienia młodzieży spowodował, że Serce ze szkła kuleje pod tym względem. Przez to dialogi są do bólu sztuczne, przemyślenia bohaterki sprawiają, że ona sama wydaje się być nie tylko niedojrzała, ale również płytka. 

- A, czyli to ty jesteś tą cizią, którą pan Bell sprowadził dla swojego synalka! - wykrzyknęła wysoka rudowłosa dziewczyna. Ją też poznałam na imprezie u Zaca. Ricky miała wyzywająco umalowane usta i długie kolorowe paznocie.*

Julii z całych sił będąc na wyspie stara się pomóc Dawidowi poradzić sobie ze stratą narzeczonej. To, jak się za to zabiera i co robi w trakcie swojej misji jest komiczne. Inaczej nie potrafię tego określić. Dziewczyna mając te naście lat spodziewa się, że kompletnie nieznany jej chłopak zaufa jej na tyle, aby opowiedzieć o swoim bólu, cierpieniu i zacznie ją traktować jako kandydatkę na kolejną dziewczynę. Sorry, ale to nie jest przepis na dobrą historię. Nie wiem dlaczego Kathrin Lange postanowiła wykreować swoje postacie w taki sposób. Tu muszę zaznaczyć, że nie tylko główna bohaterka ma taki charakter - również inne nastolatki, w tym przyjaciółka Julii, Miley, zachowują się okropnie.

Sama historia wciąga niemal od pierwszych rozdziałów. Pomijając te wszystkie mankamenty związane z kiepskim językiem i kreacją bohaterów - książkę czyta się w zastraszająco szybkim tempie. Czasami są momenty, które nużą i sprawiają, że na chwilę odechciewa się poznać kolejne wydarzenia, ale ostatecznie ciekawość bierze w górę. 

Serce ze szkła to ciekawie zapowiadająca się historia, zahaczająca o sensacje, może nawet trochę fantastyki, która po odpowiednim doszlifowaniu będzie naprawdę świetna. Nie dajcie się zmylić cukierkowej okładce - opowieść zdecydowanie taka nie jest! Ta książka to dobry sposób na spędzenie samotnych wieczorów. 

* s. 277