Podsumowanie października

11:43 0 Comments A+ a-


Październik to miesiąc dla mnie wyjątkowo trudny. Po trzymiesięcznej przerwie wróciłam na studia i znowu trzeba wdrążyć się w system organizacji czasu tak, żeby móc jeszcze zrobić wf, pracować, czytać i pisać bloga. Nie ukrywam, jest wyjątkowo źle, bo nie zabieram się za to tak, jak powinnam - czyli wcześniej. Ostatecznie, wracając po tej 22 z uczelni siadam, oglądam serial i idę po prostu spać. Aż boję się, co to będzie za rok z licencjatem. 

Ponieważ na czytanie w październiku więcej nie miałam ochoty niż czasu, to mój wynik nie jest nawet zadowalający (oczywiście mnie). Tym bardziej, że większość książek nie była wymagająca. Październik rozpoczęłam skończeniem piątego tomu serii o Aurorze Teagarden (ten post będzie aktualizowany z każda następną częścią), co stanowiło świetny wstęp do miesiąca. Brakowało mi  prozy Charlaine Harris, ale nie spodziewałam się, że tak bardzo polubię Aurorę. I jej partnera. Potem zapoznałam się z Sercem ze szkła Kathrin Lange, które nie było tak złe, jak teraz na to spojrzę. Jednak tej książce niewiele brakuje do tego. Miło zaskoczyła mnie Noc żywy Żydów Piotra Ostachowicza. Nie lubię książek pisanych w podobnej konwencji, więc świat wykreowany przez autora po prostu mnie przeraził. Potem dopiero zrozumiałam, jak bardzo podoba mi się ten pomysł. Do tego ten język jest wspaniały. 

W październiku miałam również do czynienia z prawdziwą cegłą, zaliczaną do fantastyki. Ale jakiej fantastyki! Piotr Majka swoimi Niebiańskimi pastwiskami wprowadził mnie w świat tak niesamowity, tak pełen niespodzianek i precyzji, że do tej pory nie potrafię się uwolnić od wspomnień fabuły. Miesięcznym arcydziełem był jednak zbiór opowiadań Mężczyźni bez kobiet Murakamiego. Ta książka zachwyciła mnie do tego stopnia, że czytałam ją dwukrotnie i nadal nie mogę pozbyć się wrażenia, że czegoś nie zrozumiałam, nie doczytałam. Te opowiadania chyba nie mogą się równać z żadną inną książką autora, którą miałam okazję przeczytać. 

W tym miesiącu obejrzałam również kilka ciekawych filmów - Ugotowany, Do utraty sił oraz Witajcie na Hawajach. Każda z tych produkcji ma swój urok, swoją magię i wbrew pozorom jest dobra, a nawet rewelacyjna. Do tego w ramach Akademii Filmowej zobaczyła również Wesele Wajdy i w końcu zachwyciłam się  tym wykonaniem!

Październik to również miesiąc Targów Książki w Krakowie. W końcu udało mi się wziąć w nich udział, co sprawiło, że były to jedne z najlepszych godzin w moim życiu! Liczę, że za rok znowu wszystkich zobaczę i będzie jeszcze lepiej!