Mężczyźni bez kobiet - Haruki Murakami

01:00 0 Comments A+ a-


Czy mężczyźni są w stanie żyć bez kobiet? Jak radzą sobie w sytuacjach, kiedy ukochana ich opuszcza z różnych względów? Czy w ogóle kobiety są im do szczęścia potrzebne? Murakami tym razem postanowił przedstawić świat mężczyzn, którzy z jakiegoś powodu utracili swoich partnerów życiowych, dobrych przyjaciół. Temat, choć z pozory banalnie prosty, z odpowiedzią nasuwającą się samą, tak naprawdę rzadko jest poruszany. Murakami udowodnił, że można o nim rozmawiać w sposób ciekawy, inteligentny, ale jednocześnie prosty. 

Dawniej miałam okazję przeczytać inną książkę Murakamiego - Sputnika Sweetheart. Lektura z początku uciążliwa i niezrozumiała ostatecznie mnie oczarowała. Stąd, kiedy dostałam propozycje zrecenzowania czegoś zupełnie innego, nijak mającego się do wcześniejszego stylu pisarza, naprawdę długo się nie zastanawiałam. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy skończyłam i zaczęłam czytać Mężczyzn bez kobiet po raz drugi, i pewnie nie ostatni. Ta książka kompletnie mnie oczarowała. 

Mężczyźni bez kobiet to szereg opowiadań, które jeśli dobrze zrozumiałam, relacjonuje jeden mężczyzna. Można sobie wyobrazić jak chodził, słuchał cierpliwie innych - tych, którzy go inspirowali oraz w jakiś nieokreślony sposób interesowali. Żadna z tych historii nie jest w żaden sposób ze sobą związana, ale jednocześnie mają cechy, które je łączą. Po pierwsze opisywani mężczyźni byli sami ze swoim uczuciem - albo ich ukochana kobieta odeszła do innego, albo nagle zniknęła, albo zmarła. Bohaterowie mimo że są w różnym wieku i na innym etapie dojrzałości, tak naprawdę cierpią podobnie, ale jednocześnie na swój własny i wyjątkowy sposób. Ta emocjonalność, przesycenie uczuciowością - bezradnością, samotnością, czasami chwilą szczęścia - powoduje w czytelniku chęć do dalszej lektury. A jednocześnie nie pozwala ani się oderwać, ani poczuć niczego innego. To tak, jakby Murakami potrafił oderwać od rzeczywistości i zmusić czytelnika do dokładnego zbadania jego świata. 

Opowiadania nie skupiają się tylko na uczuciach mężczyzn. Murakami w doskonały sposób przedstawia świat kobiet. To, jak wiele znaczą one dla bohaterów. Nadaje im specjalną rangę w ich życiu sprawiając, że czytelnik nie może myśleć inaczej, tylko o tym, jakie te kobiety są istotne. Można nawet stwierdzić, że to one budują ten świat, a bez nich nie było by niczego. 

To, w jaki sposób Murakami pisze trudno wyrazić słowami. Jego zabawa językiem, metaforami czy chociażby niewspomnianymi przeze mnie utworami muzycznymi, które postanowił wprowadzić do opowiadań, wzbudzają wiele emocji. Murakami sprawia, że jego książka żyje. Bohaterowie nie są papierowi i takie wrażenie sprawia nie tylko krótka historia ich życia. Są po prostu tak doskonale wykreowani, że nie da się nic ukryć w ich charakterach. 

Mężczyźni bez kobiet to książka, do której się wraca. Jest idealna pod każdym względem. Żałuję, że nie znam innych powieści Murakamiego dla porównania, ale mogę z czystym sercem stwierdzić, iż ta nowość jest jedną z najlepszych książek, jakie miałam okazję w życiu czytać.