203. Paryska wendeta - S. Berry

11:36 0 Comments A+ a-


Cotton Malone tym razem wplątał się w coś, co już na zawsze odbije na nim piętno. Miał tylko pomóc przyjacielowi w jego prywatnej wendecie przeciwko mordercom jego syna, a rozpoczął polowanie na najgroźniejszego na świecie zamachowca. Sprawa przybiera niespodziewany obrót, kiedy okazuje się, że klub założony przez samego Napoleona planuje coś wielkiego, bardzo niebezpiecznego dla europejskiej gospodarki. 


Steve Berry to pisarz specjalizujący się w sensacjach, często porównywany do samego Dana Browna. Według mnie jest on znacznie bardziej utalentowany  niż autor Aniołów i Demonów. Pewnie dlatego,  że jego powieści opierają się w jeszcze większej mierze na historii, symbolice i oczywiście akcji.

Zagadka aleksandryjska, czyli pierwsza z powieści Steve'a Berry'ego, którą miałam okazję czytać, bardzo mi się podobała. Jednak byłam wtedy młodsza o dobre pięć lat, więc nie bardzo wiedziałam, o co w niej tak naprawdę chodzi. Natomiast Paryska wendeta przyciągała mnie do siebie już od jakiegoś czasu, chociaż klimat Paryża niespecjalnie mnie interesował. Okazało się, że książka jest po prostu niesamowita.

Autor nie dość, że wplótł w fabułę wątki historyczne, to dodatkowo postarał się, aby niektóre fragmenty wyglądały na rzeczywiste. Oczywiście wszystkie fakty zostaję przez niego zweryfikowane po ostatnim rozdziale. Napoleon i jego podboje, wojny, do tej pory zmuszają historyków do nieustannych badań i poszukiwać. Legendy o nim krążące często są trudne do potwierdzenia, ale to wcale nie przeszkadza nikomu, aby zacząć poszukiwać, np. zaginionego skarbu. Właśnie na tym motywie pisarz skupił się najbardziej.

Oprócz świetnej fabuły, czytelnik dostaje dobrze wykreowanych bohaterów. Cotton Malone jest doświadczonym agentem Secret Service, który przez prawie całą swoją karierę pracował nad oszustwami finansowymi. Właśnie jego przeszłość pozwoliła mu na przeżycie tylu lat, bo jak można się domyślić, wplątywał się w wiele niebezpiecznych spraw. Tak też się dzieje w Paryskiej wendecie, gdzie każdego dnia mógł zostać zastrzelony na ulicy, podczas pościgu bądź pilotując samolot wypełniony materiałami wybuchowymi. Nie mniej jednak nie jest typem bohatera, który niczego się nie boi i nie ma nic do stracenia. Przeciwnie, po zachowaniu Cottona i jego wypowiedziach widać,  że ceni swoje życie, a to, co robi należy do jego obowiązków. A przede wszystkim motywacją jego działań jest moralność. Przez całą książkę asystuje mu jego dawna koleżanka z pracy, Stephanie Nell, oraz początkujący agent Sam, który niejednokrotnie wykaże się głupotą. Warto również zwrócić uwagę na postać przyjaciela Cottona, Henrika Thorvaldsena, który zrozpaczony po morderstwie syna nie potrafi powstrzymać swojej chęci zemsty.

Paryska wendeta to piąta część serii, ale ten fakt nie przeszkadza w dokładnym zrozumieniu treści. Steve Berry w subtelny sposób przypomina czytelnikowi, co zdarzyło się w poprzednim tomie i wyjaśnia, dlaczego akurat te fakty są istotne.
Dodatkowym atutem książki jest język, jakim została napisana. Nie jest to czysto naukowy, a już zwłaszcza historyczny żargon.  Fakty historyczne zostają tak dobrze wplecione w fabułę, iż czytelnik nie ma jest w stanie się znudzić.

Podsumowując, Paryska wendeta określana jest mianem najlepszej powieści pisarza. Trudno jest się z tym nie zgodzić. Czytelnik nie tylko bierze udział w fantastycznej wycieczce po Paryżu, ale jednocześnie poznaje historie Napoleona, krążące o nim legendy, oraz związane z tym historie. Książka jest emocjonująca i nie daje chwili na wytchnienie, ponieważ akcja toczy się naprawdę szybko. Warto przeczytać.