7 najlepszych seriali 2014

19:00 0 Comments A+ a-


7. HANNIBAL
Z tym serialem jest tak, że mi się podobał, ale szczególnie nie wciągnął. W pierwszym sezonie niewiele się wydarzyło, głównie wyjaśnianie morderstw, trochę jedzenia i dobrej kuchni oraz, oczywiście, drastyczne sceny. Do tej pory myślałam, że to jest najobrzydliwszy serial wszech czasów - dopóki nie zobaczyłam drugiego odcinka The walking dead



Ten serial nadal ma coś w sobie, jednak tegoroczny sezon nie wzbudził we mnie większych emocji. O wiele bardziej podobały mi się poprzednie. I pewnie właśnie to sprawiło, że produkcja HBO plasuje się dopiero na szóstym miejscu. Ciekawe, co się stanie z Tyrionem w piątym sezonie...;)


5. TESS D'URBERVILLES
Ten mini-serial produkcji BBC oglądałam dosyć niedawno i muszę przyznać, że to jeden z lepszych, które widziałam (a miałam okazję zobaczyć ich naprawdę dużo). Tutaj zostało pokazane dokładnie to, co spodziewałam się znaleźć i wszystkie opowieści na temat tej literackiej bohaterki zostały przedstawione. Żałuję, że w Polsce trudno jest o pierwowzór Hardy'ego. 
[ recenzja w styczniu]


To moje odkrycie w tym roku, którego emisja (dlaczego?!) została wstrzymana. Pierwszy sezon kończy się w takim momencie, że widz ma ochotę pourywać twórcom głowy, a potem ręce i na końcu obciąć palce u nóg. Historia o przybyszach z innej planty to dla mnie zupełna nowość, a jeśli dodać do tego ciekawą akcję (i ładnych aktorów), to trudno nie zobaczyć chociaż tych kilka odcinków. 


Teraz zaczyna się dla mnie prawdziwa akcja, ponieważ te trzy seriale, które się ukarzą są jedynymi, które śledzę na bieżąco. Może dlatego, że są najciekawsze i nadal trwają? Arrow jest mężczyźnie, który spędził pięć lat na bezludnej wyspie, a następnie powrócił do swojego rodzinnego miasta i biega w nim w kapturze, z łukiem i zabija złych ludzi. Wspomnieć jeszcze o Felicity, a nie znam żadnego powodu, dla którego miałabym tej produkcji nie oglądać. 


W zeszłym roku to Revenge mogłoby uchodzić u mnie za serial roku, ale teraz miałam od niego krótką przerwę. Do tego tak wiele się zmieniło w głównej akcji, że nie mogę się pogodzić z tymi zmianami. Serial można polubić ze względu na nieustanne intrygi, tajemnice i kobietę, która potrafi zawalczyć o swoje. 


Sama się zdziwiłam, kiedy doszłam do wniosku, że to właśnie The 100 podobało mi się w tym roku najbardziej. W gruncie rzeczy jest to świeży serial, wnosi coś nowego do tego obszernego świata odcinkowych produkcji, a do tego ma do opowiedzenia zaskakującą historię. Nie zwracam tutaj uwagi na grę aktorską, która raz była udana, raz nie. Chodzi mi o samo wykonanie tego pomysłu. Musicie koniecznie zobaczyć.