7 najlepszych filmów 2014

19:00 0 Comments A+ a-

Cześć! 
Dzisiaj mam dla was ostatni post z zestawieniem na zakończenie roku. Oczywiście nie w taki sposób zamierzam powitać na blogu Nowy Rok, ponieważ już jutro o 15 pojawi się post, którego jeszcze tutaj nie było. Ogólne podsumowanie roku zrobię dopiero w styczniu. 

Szampańskiej zabawy! 



Ta ekranizacja musiała się znaleźć w tym zestawieniu: nie ważne na którym miejscu. U mnie wylądowała dopiero na siódmym, ponieważ są filmy, które podobają mi się zdecydowane bardziej. Jednak TFIOS to najlepszą ekranizacja, jaką miałam okazję obejrzeć w tym roku - bardziej wzruszająca niż książka, wywołująca okropne emocje. 


Wbrew temu, co wiele osób mówi, Niezgodna dla mnie jest o wiele lepsza niż Gwiazd naszych wina. Nie jako ekranizacja, ponieważ nadal twierdzę, że TFIOS jest najlepszą. Niezgodną oglądałam bez przeczytania książki i może dlatego była dla mnie bardziej emocjonująca niż dla tych, co mieli już lekturę za sobą. A poza tym, obejrzenie czegoś, co nie rozczula, jest o wiele lepszym wyjściem na samotny wieczór ; ) 


Po tych obrazach, które zobaczyłam w kinie nadal jestem pod wrażeniem. Podróże kosmiczne do całkiem innej przestrzeni to coś, co mnie pociąga. I może gdybym była typem mózgowca rozumiejącego fizykę, to pewnie poszłabym na studia w innym kierunki. Niestety, pozostaje mi tylko oglądać filmy dokumentalne i te z kategorii rozrywkowej. 


Mam trzy ulubione filmy: Stuck in Love, Jeden dzień i właśnie Kocha, lubi, szanuje. Za co uwielbiam ten trzeci? Może za świetnie dobraną fabułę, doskonałe przeniesienie książki na ekran, a ponad to humor, który towarzyszy widzowi od samego początku. 


Jeśli komuś polecam ten film, to potem słyszę przykre komentarze, że wcale nie był tak super, jak mówiłam. Dla mnie to był kawał dobrej rozrywki, zrozumiałam ten nietypowy humor, który twórcy postanowili operować. Od razu zaznaczam, że nie jest to ten typ produkcji, który można obejrzeć, kiedy jest się skrajnie wyczerpanym albo na większej domówce. Niestety, aby zrozumieć jego przesłanie, trzeba się skupić ;) 


Widzieliście, że ten film jeszcze wyświetlają w kinach? Mam na ten temat dwie teorie: albo chcą wyciągnąć ze sprzedaży biletów jak najwięcej, albo dają możliwość innym na jego zobaczenie, kiedy na sali nie ma już tłumów. Tłumy były, w godzinach popołudniowych na weekendy. W poniedziałki o dziesiątej rano prawie nikogo ;) Ale nie o tym, chciałam napisać. Bogowie zasługują na drugie miejsce pod każdym względem. To przede wszystkim dobrze nakręcony film, z genialną obsadą aktorską oraz nietuzinkową historią opartą na faktach. Koniecznie zobaczcie. 


Ogromne, tegoroczne zaskoczenie. Film, do którego podchodziłam z większą rezerwą niż do klatki z tygrysem w zoo. Jednak zobaczenie go na wielkim ekranie, podczas nocy kina - niezwykłe doświadczenie. Nie jest to produkcja, którą łatwo zrozumieć, zawiera sceny gorszące i nie raz wzbudzające obrzydzenie. Z drugiej strony mocno wbija w fotel i nie daje o sobie zapomnieć. Dla mnie w tym roku to najlepszy film, jaki miałam okazję zobaczyć.