Interstellar (2014)

11:53 0 Comments A+ a-


Ziemia, która kiedyś żywiła jej mieszkańców, teraz doprowadza do ich śmierci. Jedynym ratunkiem ludzkości jest znalezienie innej planety, którą mogliby zamieszkać. Niestety w Układzie Słonecznym jest to niemożliwe. Dzięki nowo odkrytemu tunelowi przestrzennemu, czwórka naukowców z NASA udaje się w podróż do innej Galaktyki. Nie wiedzą, czy wrócę i ile lat minie zanim znajdą odpowiednią planetę. Może się okazać, że nie zdarzą już nikogo uratować. Cooper (Matthew McConaughey) zostawia swoje dzieci, aby zapewnić im lepszą przyszłość. Brand (Anne Hathaway) porzuciła swojego ojca, aby badać to, czego jeszcze nikt nie miał okazji poznać. Jak zakończą się losy załogi? Odnajdą planetę gotową na przyjęcie ludzi czy może zginą? 

Na nowy film Christophera Nolana czekałam z niecierpliwością i od razu wiedziałam, że udam się na niego do kina. Po Incepcji wiedziałam, że dostanę dokładnie to, czego oczekiwałam. Dobrą, choć nie do końca zrozumiałą, produkcję. 


Nowe filmy o kosmosie są zazwyczaj nieudane. Trudno pogodzić prawdę, teorię naukowców, zdjęcia i efekty specjalne. Nolan dał sobie świetnie radę i dał widzom coś więcej niż kolejną głupią komedię lub wzruszający dramat. Okazuje się, że Interstellar to film wbijający w fotel, niepozwalający na chwilową ucieczkę od ekranu. Produkcja to zbiór niezwykłych zdjęć, świetnej gry aktorskiej i oczywiście niezwykłych pomysłów. 

Podróż Coopera i jego załogi jest pełna emocji. Widz nie potrafi przewidzieć, co się zaraz stanie, czy ktoś zginie. Wszystko dzieje się bardzo szybko, w sumie, nie ma czasu na zastanawianie się nad jakąkolwiek decyzją bohaterów. Wybierają nowe opcje i od razu wdrażają nowy plan w życie. Ta akcja to jeden z największych atutów tej produkcji, ponieważ przy niej nie można się nudzić.  Mimo tego że film trwa ponad dwie godziny, wydaje się, że to zaledwie chwila. Dawno nie widziałam tak wciągającego i dopracowanego obrazu. Do tego te podróże w kosmos... Kto by nie chciał zobaczyć, co dzieje się w innej Galaktyce czy Czarnej Dziurze, nawet jeśli mija się to z prawda? 
Muszę przyznać, że gdyby nie mój zdrowy rozsądek oraz jakaś wiedza na temat przestrzeni kosmicznej, byłabym w stanie uwierzyć w każdą teorię wypowiedzianą przez bohaterów. Wszystko wydaje się być bardzo rzeczywiste, realne. 


Zarówno Matthew McConaughey i Anne Hathaway pokazali, że gra aktorska to nie tylko mimika, ale również uczucia. W swoje role przelali złość, radość, nienawiść oraz smutek. Przedstawienie Coopera i dr Brand w takim, a nie innym świetle, spowodowało, że mimo wielu pomyłek, częstych sporów i kłótni, nie są to bohaterowie, których można nie lubić. Darzymy ich sympatią, ponieważ wiemy, że starają się coś osiągnąć. W rolę córki Coopera, Murph, wcieliła się najpierw Mackenzie Foy (kiedy dziewczynka miała 10 lat), a następnie Jessica Chastain. Muszę przyznać, że obie role mnie zaskoczyły. Mackenzie jak na swój młody wiek zagrała dojrzale, doskonale ukazując rozpacz dziecka po tym, jak ojciec ją opuszcza i wyrusza w nieznane. Inteligencja bohaterki wcale nie szła w parze z uczuciami, ponieważ jak wiemy już z opisu filmu, dziewczynka czuje się skrzywdzona. Natomiast Jessica Chastain ukazała dorosłą Murph bardzo sztywno i kompletnie bez jakichkolwiek emocji. Można było wyczuć sztuczność. 


Warto przy tej produkcji wspomnieć o muzyce, która choć niewidoczna i ledwie słyszalna, doskonale towarzyszyła bohaterom w ich kosmicznej podróży i walce o przetrwanie w nieznanym. Kompozytorem całej ścieżki dźwiękowej do filmu jest Hans Zimmer, osobiście przeze mnie uważany za mistrza w swoim fachu. Nic się nie wyróżniało, doskonale komponowało z obrazami, tworząc dobre tło. 

Przyznam, że Interstellar to jeden z tych filmów, do których można niejednokrotnie wrócić i za każdym razem coś z niego wyciągnąć. Interesujący, pouczający, zabawny i niezwykle emocjonalny. Tak podsumowałabym najnowszą produkcję Christophera Nolana. Zdecydowanie polecam wybrać się na ten film do kina, aby zobaczyć te wszystkie niezwykłe ujęcia i grafikę komputerową na dużym ekranie. Na komputerze czy telewizorze to już nie będzie to samo.