179. Jedyna - K. Cass

11:43 0 Comments A+ a-


Czy Maxon zdecyduje, która dziewczyna pozostanie wybranką jego serca i przyszłą królową? Czy może rebelianci nie dopuszczą do zakończenia Eliminacji i zniszczą rodzinę królewską, przejmując w ten sposób władzę? A może America Singer zdecyduje się odejść z pałacu i wrócić do normalnego życia? 

W Eliminacjach pozostały już tylko cztery kandydatki: America, Kriss, Celeste oraz Elise. Jedna pragnie szczęścia, druga sławy, kolejna tylko bezgranicznej miłości, a ostatnia nawiązania odpowiednich znajomości. Jednak wybór Maxona nie jest jednoznaczny - pragnie wybrać tylko tę jedyną. Jedynak życie mieszkańców Illei jest również zależne od nasilających się ataków Rebeliantów z Południa i Północy. Jednak okazuje się, że każda ze stron pragnie czegoś innego. Jak zakończy się ta historia?

Jedyna to już ostatnia część trylogii Kiery Cass. Chociaż niedawno mnie poinformowano, iż seria zostanie powiększona o kolejne dwa tomy. Z reguły żaden cykl na tym nie zyskuje, ewentualnie autor bądź zapaleni czytelnicy. Jednak przekonamy się o tym dopiero w 2015 roku.

W porównaniu do całej serii, Jedyna wypada najsłabiej. O ile w pierwszej części mieliśmy motyw baśni, początki rywalizacji i zalążki pierwszych pozytywnych uczuć, a w drugiej nieco przyspieszoną i chaotyczną fabułę, to tutaj dostaliśmy tani romans z przewidywalnym zakończeniem. America wygląda na osobę zdecydowaną i tak też się zachowuje, dba o swoją reputację i nareszcie zaczyna się starać. Jednak wątek miłosny zdominował całą książkę, a jeszcze przez rozpoczęciem czytania miałam nadzieję, że to właśnie walka z Rebeliantami stanie się głównym motywem. Choć rzeczywiście starcia mają miejsce w fabule, to niestety, jest ich za mało. Nie mniej jednak Cass odkrywa przed swoimi czytelnikami wiele tajemnic, które są ważne w kontekście całej historii.

Największym minusem tej książki jest jej tytuł. Nie rozumiem, dlaczego trzecia część została tak nazwana, gdyż patrząc się na to słowo (nieważne w jakim języku jest napisane), czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę z zakończenia. Ten fakt jest bardzo irytujący dla osoby, która chciałaby zostać zakończona. Aczkolwiek, z drugiej strony, wiedząc o czym są poprzednie tomy, również nie mamy problemu z odgadnięciem końcowych scen fabuły.

O bohaterach nie będę się rozpisywała, ponieważ ich charakter niewiele się zmienił. Mer jest nadal denerwująca, choć ma momenty, w których czytelnik może ją polubić,  Maxon dojrzewa wewnętrznie do zmiany swojego życia, a przy tym życia wszystkich mieszkańców Illei. Natomiast Aspen nareszcie wygląda na szczęśliwego. Pozostałe uczestniczki Eliminacji zachowują się różnie. Moją największą sympatię zyskała Celeste, a Kriss stała się nijaka, pozbawiona jakiegoś wewnętrznego spokoju.

Reasumując, seria zalicza się do kategorii młodzieżowej i mimo mojej wielkiej miłości do Rywalek, nie jestem nią oczarowana i pewnie już nigdy nie powrócę do tego, co napisała Kiera Cass.  Trudno mi również napisać,czy tę serię polecam, gdyż mam do niej mieszane uczucia. Jeśli ktoś miał ją w planach lub bardzo chce poznać historię Illei, to nie będę zniechęcała.