Te, które mnie zmieniły

19:35 0 Comments A+ a-


Nie napiszę, jak inni, że się złamałam i napisałam odpowiedź do tego łańcuszka. Nie zrobię tego, ponieważ uważam, że jednak jest to coś wartościowego. Doskonale zdaje sobie sprawę, że niektóre tych książek, które przedstawię poniżej, jeszcze kilkakrotnie się zmienią. Jednakże na tę chwilę, chciałabym się z Wami podzielić tymi, które inspirują mnie każdego dnia. 

- 1 - Harry Potter J.K. Rowling 
Ta pozycja już chyba nikogo nie zdziwi, ponieważ pojawia się ona w niemalże każdym takim wpisie. Kiedyś w pewnym tagu mówiłam, że to dzięki tej serii zakochałam się w czytaniu i stałam się nałogowym czytelnikiem. Kiedy zamknęłam pierwszą część, już wiedziałam, że książki są moim światem i bez nich byłoby mi naprawdę trudno. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od chłopca, który nazywał się Harry.

- 2 - Duma i uprzedzenie Jane Austen 
Nigdy nie miałam problemu z przyznaniem się publicznie, że uwielbiam ten romans. Historia Lizzy i pana Darcy'ego jako klasyka gatunku, niejednokrotnie mnie wzruszyła i zmusiła do tego, aby zastanowić się, czym jest prawdziwa miłość. Świat Jane Austen mnie porwał i mimo upływu tylu lat, jeszcze nie znalazłam drogi ucieczki. 

- 3 - Lalka Bolesław Prus
Wiem, że wszyscy narzekają na lektury szkolne, ale sama z czystym sercem się przyznam, że niewiele jest tych, które mi się nie podobały. Na całe szczęście Lalkę uważam za arcydzieło polskiego pozytywizmu i nie wyobrażam sobie, aby moi bliscy mieliby nie poznać historii miłości Wokulskiego. Bolesław Prus udowodnił mi, że mężczyzna też może kochać. Ale także pokazał, że każde uczucie ma swoje granice. 

- 4 - Zbrodnia i kara Fiodor Dostojewski 
Literatura rosyjska towarzyszy mi już od wielu lat, a Dostojewskiego zaliczam do grona swoich ulubionych pisarzy. Wiem, że akurat ta książka jego autorstwa nie jest łatwa i pewnie większość z Was kręci w tej chwili głową. Dla mnie tak powieść jest piękna, pokazująca ten smutny kawałek świata. Ale jednocześnie jest to powieść poruszająca i zmuszająca do tego, aby skupić na niej swoją uwagę. Nadal pamiętam historię Raskolnikowa i mimo jego wszystkich wad, złego postępowania, skomplikowanego charakteru, uwielbiam go. Możecie być zaskoczeni, ale Zbrodnię i karę przeczytałam w cztery dni. 

- 5 - Gra Anioła Carlos Ruiz Zafon 
W tym zestawieniu nie mogło oczywiście zabraknąć książki hiszpańskiego pisarza. Powieści Zafona nie są mi obce, ale to jednak Gra Anioła wzbudził we mnie najwięcej emocji - najczęściej tych sprzecznych. Drugi tym serii okazał się w tym przypadku lepszy, bardziej dynamiczny, ale jednocześnie poruszający poważniejsze tematy. Czytając historię Davida Martina, odnosiłam wrażenie, że powieść jest z innego świata. I takie uczucie pozostało mi do dzisiaj. Aż żałuję, że nie mam wszystkich trzech tomów na swojej półce. 

- 6 - Cukiernia pod Amorem Małgorzata Gutowska-Adamczyk 
Zajezierscy, Cieślakowie i Hryciowie. Trzy pokolenia jednej rodziny, które spowodowały, że na nowo zakochałam się w Polsce. Każda historia jest tak wyjątkowa, że nie sposób jej nie zapamiętać. Do dzisiaj pamiętam, że odwlekałam moment sięgnięcia po pierwszy tom tej serii. A kiedy już w końcu to zrobiłam, to chciałam więcej. Cukiernia pod Amorem przede wszystkim uczy wartości rodzinnych, miłości, a także poświęcenia. Pokazuje również, że życie zbyt często zależy od osób postronnych i tak naprawdę to my powinniśmy mieć na nie wpływ. 

- 7 - Ten obcy Irena Jurgielewiczowa 
Pamiętacie jeszcze tę cieniutką książeczkę, którą musieliście przeczytać w podstawówce? Cóż, ja pamiętam doskonale, ponieważ wielokrotnie do niej wracałam i nigdy nie mam dość. Nawet w tej chwili mam ochotę pójść znowu do biblioteki i zacząć czytać tę książkę od nowa, chłonąc znaną już dawno historię. Ten obcy mimo tego że jest skierowany do młodszych, to dla mnie zawsze będzie stanowił fundament wartości życiowych. 

- 8 - Hamlet William Szekspir 
Zdziwieni? Ja też byłam, kiedy doszłam do wniosku, że jedną z książek, które mnie odmieniły jest Hamlet. Nie powinna użyć słowa książka, tylko raczej sztuka. Ale dlaczego właśnie ten dramat? Ponieważ porwał mnie już od pierwszej sceny, potem aktu, aż do samego zakończenia. To, w jaki sposób Szekspir stworzył bohatera, jego złożoną psychikę... Genialne. A do tego sam dramat pozwolił mi zrozumieć wiele kwestii. Niestety, na razie nie bardzo przydatnych. 

- 9 - Intruz Stephanie Meyer
Do samego Zmierzchu nic nie mam. Powiedziałabym nawet, że lubię tamtą sagę, ponieważ zdaje sobie sprawę, że większość sprawy zepsuła ekranizacja każdej części. Ale co ja tam wiem. Natomiast Intruz miał być książką dla dorosłych napisaną przez autorkę. Cóż, zadanie nie został spełnione. Aczkolwiek dzięki tej powieści zakochałam się w dystopii, antyutopii. Historia zawładnęła mną i wielokrotnie do niej wracałam. Czy ma ona jakieś wartości, które dopiero odkryłam po jej lekturze? Nie, jednak Meyer opisała Wagabundę, Melanie i ich więź w taki sposób, że naprawdę nie jest łatwo skreślić tę powieść. 

- 10 - Ania z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery 
Ta powieść również nie powinna nikogo dziwić w tym zestawieniu. Osobiście podchodziłam do niej dwukrotnie. Raz, kiedy przyniosła mi ją mama i kazała przeczytać, drugi, kiedy byłam starsza i już sama, świadomie chwyciłam ją do ręki. Ten moment był przełomowy, ponieważ historia Ani, potem jej dzieci, mną poruszyła i sprawiła, że po raz kolejny zdałam sobie sprawę, iż czytanie będzie nieodłączną częścią mojego życia. 

Zapraszam wszystkich do tego, aby napisali bądź opowiedzieli o tych dziesięciu książkach, które przyniosły im tyle szczęścia. Gwarantuje, że nie tak łatwo je wymienić :)