172. Sputnik Sweetheart - H. Murakami

08:00 8 Comments A+ a-


Czasami wydaje nam się, że światowi pisarze nie są tak dobrzy, jak wiele osób mówi. Zaprzeczamy ich opiniom, chociaż nigdy nie trzymaliśmy książki danego autora w rękach, a co gorsza, nie czytaliśmy jego twórczości. Haruki Murakami należy do grupy pisarzy, których się lubi bądź nie, a co najlepsze, często skreśla się jego książki tylko dlatego, że jest innego pochodzenia niż polskiego, amerykańskiego bądź szwedzkiego. Sama należałam do grupy osób, które nie chciały przeczytać nic, co wyszło spod jego pióra, ale okazuje się, że po prostu pokochałam jego twórczość. 

Sumire zakochuje się w starszej od niej kobiecie, Miu. Dzięki niej znajduje stałą pracę, ale jednocześnie dzięki temu ma problem ze swoją wyobraźnią - nie umie już nic nowego napisać. O swoich miłosnych rozterkach i problemach z pisaniem, opowiada jedynej osobie, która ją naprawdę rozumie - najlepszemu przyjacielowi. Pewnego dnia znika. Rozpływa się w powietrzu jak dym. Nikt nie wie, co się z nią stało. 

Po stosunkowo małej ilości stron spodziewałam się czegoś gorszego. Myślałam, że na dwustu stronach nie można przekazać niczego konkretnego, tym bardziej, iż powieść traktuje o czymś ważniejszym niż kolejna apokalipsa. To, co znalazłam wewnątrz, sprawiło, że chciałam więcej. 

Mimo że główną bohaterką książki jest Sumire, to wszystkie wydarzenia relacjonuje nam jej najlepszy przyjaciel. Nie poznajemy jego imienia, natomiast dowiadujemy się, iż jest pokrewną duszą Sumire. Oboje uwielbiają czytać książki, zawsze mają pod ręką dobrą lekturę i otwierają ją w każdym możliwym momencie. Do tego narrator jest szaleńczo zakochany w swojej przyjaciółce i cierpi, kiedy dowiaduje się, że woli ona kobiety. 

Murakami nie ma łatwego stylu pisania, przez co czytelnik musi skupić się na słowach, które czyta. Nie znajdziemy w tej książce żadnych elementów fantastyki, a bohaterowie nie będą naiwni i podatni na wpływy otoczenia. Z drugiej strony mamy dwa aspekty, które niełatwo zrozumieć, jak na przykład rozdwojenie duszy i oderwanie połowy od ciała. 

Po Murakamiego na pewno jeszcze sięgnę. Pokochałam jego twórczość i sądzę, że jego inne powieści potrafią równie zaskoczyć czytelnika, co Sputnik Sweetheart.