169. Czyste sumienie - C.Harris

08:00 2 Comments A+ a-


Jadąc do pracy, Lily widzi porzucony samochód pośrodku lasu. Nie wie, do kogo należy i co tam robi, więc postanawia sprawdzić. W środku, w efektownej, a zarazem poniżającej, pozie widzi jedną ze swoich klientek, Deedrę, martwą. Miejscowa policja rozpoczyna śledztwo, a główną podejrzaną jest nie kto inny, jak panna Bard. Do tych wszystkich problemów dochodzę rozterki sercowe oraz brak pewnej ważnej osoby, którą pochłania praca. 

Czyste sumienie to jedyna książka z serii o Lily Bard, w której główna bohaterka sama nie angażuje się w żadne śledztwo. Stoi na uboczu, starając się unikać kłopotów i za wszelką cenę pozyskać nowych klientów, którzy w ostatnim czasie nagle znikają. Ponad to musi w końcu ułożyć swoje życie uczuciowe, więc tym razem Harris poświęciła tej kwestii naprawdę wiele rozdziałów. 

Lily jako bohaterka, tym razem nie wywarła na mnie wielkiego wrażenia. Zniknęła twarda kobieta, która walczy o swoje szczęście, możliwość rozwijania się, wyrażania swojego zdania, a pojawia się uczuciowa, wrażliwa osoba. Takie zachowanie nie jest podobne do Lily, jako bohaterki. Harris przedstawiła czytelnikom inną, lepszą wersję Bard, a tutaj nagle przechodzi ogromną przemianę. Dlaczego przestała się angażować w śledztwo? Dlaczego każdy jej dzień upływa nad rozmyślaniami o Jacku i ich problemach, wielkiej tęsknocie? Czy naprawdę nie można było napisać kryminału, choć jednego, gdzie bohaterka się nie zakochuje i nie zmienia tego uczucia w całe swoje życie? Na te pytania trudno znaleźć odpowiedź. Jednym spodoba się ta zmiana, innym nie i niestety sama należę do tej drugiej kategorii. 

Sprawa kryminalna, od kiedy zabrakło w niej Lily, nie ma już takiego charakteru, jak w poprzednich tomach. O ile w trzecim byłam urzeczona świetnie zapowiadającej się sprawie, to tutaj musiałam się do pewnego stopnia rozczarować. Oczywiście, Harris nadal trzyma czytelników w napięciu i tworzy zaskakujące zakończenie. Aczkolwiek morderstwo Deedry, czy inne przypadki, zostały zepchnięte na drugi plan i brakowało dowodów, poszlak, a przede wszystkim zaangażowania bohaterów. 

Jeżeli chodzi o Czyste sumienie, to warto je przeczytać, jeśli wiadomo, co zdarzyło się w poprzednich tomach. Jeśli miałaby to być pierwsza część serii, odradzam. Jest wiele ciekawszych, lepiej napisanych historii niż ta.