Serial: Star-crossed

08:00 14 Comments A+ a-



Nie od dzisiaj wiadomo, że naukowcy szukają życia na innych planetach i niestety, ale jeszcze nie znaleźli kolejnych form życia. Może to być spowodowane ograniczeniami technologicznymi lub brakiem takowej planety w całym wszechświecie. W Star-Crossed pojawiają się Atrianie, których statek kosmiczny rozbił się na Ziemi, przez co ludzie pomyśleli o inwazji, a rozbitków zamknęli w Sektorze. 

Emery (Aimee Teegarden) w dniu inwazji uratowała życie przybyszowi z kosmosu, Romanowi (Matt Lanter). Dała mu schronienie, przyniosła rano śniadanie i dodatkowo dała prezent w postaci gwiazdy. Przez osiem lat była pewna, iż chłopiec nie żyje. Jednak w ramach programu integracyjnego, siódemka Atrian, zaczyna uczęszczać do miejskiego licecum. Wtedy dochodzi do spotkania bohaterów. Między tymi wydarzeniami, sprawa intergracji zaczyna się komplikować ze względu na działalność ludzi zwanych Red Hawks oraz działalności odłamu Atrian - Tragów. Czy oba gatunki będą mogli żyć w spokoju? 


Atrianie

Na wstępie zaznaczę, że serial po trzynastu odcinach został przerwany i prawdopodobnie nigdy nie powstanie kontynuacja, nie dowiemy się, co tak naprawdę zaszło. Nie mniej jednak ta świadomość nie przeszkodziła mi obejrzeć ostatnich, zaległych odcinków. Mogę z czystym sercem powiedzieć, że Star-Crossed to jeden z najlepszych seriali, które miałam okazję oglądać. Dlatego nie rozumiem decyzji twórców o zaprzestaniu jego emisji. Przynajmniej na tej stacji, może coś się zmieni. 

Pojawienie się Atrian, czyli obcych, nie jest nowością w fabule, gdyż niejednokrotnie w filmach i serialach pojawiał się ten wątek. Jednak wiele zależy od tego w jaki sposób zostanie on poprowadzony. Tutaj wyszło to doskonale, ze względu na zawiłą fabułę. W każdy odcinku działo się naprawdę wiele, pojawiały się nowe informacje, które potrafiły zmienić dosłownie wszystko. 
Połączenie wątku romansu z walką o przetrwanie, również nie jest specjalną nowością. Twórcy poszli po najłatwiejszej linii oporu i zrobili klasyczny trójkąt miłosny, gdzie jego zakończenie jest przewidywalne. Jednak pomijając wielką miłość bohaterów, w serialu można dostrzeć sprawy związane z integracją Atrian i ludzi oraz przygotowanie rozbitków do normalnego życia na wolności. Jak widać, nie wszyscy są zadowoleni z takiego rozwiązania, a już najmniej odłam Tragów, który za wszelką cenę stara się zniszczyć ludność i kiedy wpada na właściwy pomysł, okazuje się, że są tego bliżej niż kiedykolwiek. Ten wątek polityczny jest o tyle interujący, że twórcy nie pozwalają widzowi zgadywać, co będzie dalej. Zaskakują przy tym widza w każdym odcinku, powodując, że nie można się oderwać od oglądania. Sama spędziłam pół nocy na oglądaniu zaległości, które pojawiły się w związku z maturą. 

Emery i Roman 

Już teraz wiem, że będzie mi brakowało przystojnych Atrianach i ich mani obrony bliskich sobie ludzi przed zagrożeniem. Roman gotowy poświęcić swoje życie, własne szczęście, aby zagwarantować bezpieczeństwo innym, Drake (Greg Finley) dojrzewa do tego, aby zacząć interesować się czymś innym niż odzyskanie matki i walki o wolność. Emery szuka sensu między tymi wszystkimi sprawami, zamachami i za wszelką cenę chce pomóc w programie integracji. 

Serial polecam obejrzeć mimo tego, że jego emisja została przerwana. Skończyło się, jak skończyło, nie otrzymujemy jednoznaczenej odpowiedzi na swoje pytania. Twórcy pozostawili widza z niedosytem, gdyż stacja nie zamówiła kolejnych odcinków i nie mieli nawet możliwości poprowadzić tego dalej. A zaczynało być naprawdę ciekawie. 

Drake ♥