Noe. Wybrany przez Boga (2014)

12:12 12 Comments A+ a-



Ludzie to istotny zdolne do grzechu, których Bóg postanowił ukarać za to, kim się stali. Doskonały świat, który został stworzony prze Boga, został zepsuty przez działalność człowieka, a dokładnie rodu Kaina, zabójcy Abla. Byli to ludzie, którzy mordowali innych, odwracali się od Boga i uważali się za lepszych od Stwórcy. Tubal-Kain, ich przywódca, sam uważał siebie za króla, mimo że według wiary, nikt nie może być ważniejszy Boga. Tylko ród Seta nadal był wierny Stwórcy i żył tak, jak im przykazał - brali tylko to, co było im niezbędne do życia, nie zabijali zwierząt. Ostatnim z rodu został Noe i to jemu Bóg objawił, iż świat zostanie zniszczony. Poprzez wizje dowiedział się, że jego ród został wybrany, aby przeżyć. Podczas swojej podróży Noe został zmuszony do tego, aby podjąć ciężkie dla siebie i swojej rodziny decyzje, spowodował, że zatracił się w sobie.

Interpretacji historii Noego jest naprawdę wiele, sama widziałam ich około trzech, teraz poznałam czwartą. Muszę przyznać, że jest ona najlepsza ze wszystkich, które do tej pory obejrzałam. 
Aby obejrzeć Noego specjalnie udałam się do kina, a to nie zdarza się naprawdę często. I dawno nie wyszłam tak bardzo zadowolona, a jednocześnie zirytowana. Film nie tylko jest brutalnym obrazem śmierci setek ludzi, ale również wzruszającą historią rodziny samego bohatera! Muszę się przyznać, iż większość produkcji przepłakałam.


Szczerze powiedziawszy, denerwowały mnie sceny fantastyczne i podwyższone standardy efektów specjalnych. Niektóre momenty wyglądały sztucznie, nierealistycznie. 
Jednak strzałem w dziesiątkę było dobranie obsady. Russell Crowe jako Noe? Chyba nie można było znaleźć lepszego aktora do tej roli. Po seansie usilnie starałam się znaleźć kogoś na jego miejsce, ale nie udało mi się. Crowe swoją rolę odegrał nie tylko doskonale, ale jednocześnie widz może poczuć, iż rzeczywiście jest Noe, swoją postacią. Jego gra była naturalna, niezaprzeczalnie doskonała. Jego doświadczenie pozwoliło mu na odegranie wielu ról jednocześnie: kochającego ojca, oddanego potomka Adama, szaleńca. 
Kolejną osobą, która wcieliła się w rolę Naameh była Jennifer Connelly. Według Biblii kobieta powinna być oddana swojemu mężowi, wspierać go. Connelly pokazała, że mimo swojej miłości do Noe, kobieta może być indywidualnością, zdolną do własnych uczuć i przede wszystkim do tego, aby chronić swoje dzieci za wszelką cenę. To przez jej grę potrafiłam się rozpłakać w wielu momentach i ukradkiem ocierać łzy. 
Oprócz niej w filmie pojawiła się Emma Watson jako Ila, Logan Lerman odgrywający rolę Chama, a także Anthony Hopkins wcielający się w rolę Matuzalema.


Jeżeli ktokolwiek spodziewałby się zaskakujących zwrotów akcji albo humoru, może o tym zapomnieć. Film nie jest doskonałym odwzorowaniem Biblii i tego również nie należy się spodziewać. Dlaczego? Bo to jest po prostu niemożliwe.

Podsumowując, bardzo warto wybrać się na seans do kina. Można by się spodziewać, że ponad dwie godziny produkcji mogą zanudzić. Ale obiecuje, iż nie da się w ogóle tego poczuć!