Kilka słów wyjaśnienia

22:38 12 Comments A+ a-

Od ostatniego postu kompletnie nic nie publikuje na blogu ani nie odwiedzam Waszych, nie zostawiam żadnych komentarzy, przez co jest mi strasznie wstyd. Zdarza mi się to po raz drugi odkąd istnieje blog i bardzo, ale to bardzo przepraszam.

Jestem już na półmetku trzeciej klasy liceum, a więc za niecałe dwa miesiące pisze swoją maturę. Oczywiście nie jest to powód, dla którego zarzuciłam pisanie/czytanie i wgl wszystko, co z blogowaniem się wiążę. Bo nie widzę problemu, aby pisać recenzje dalej. O nie. Problem w tym, że o ile z nauką się wyrabiam i mam czas wolny, to po prostu wybieram sen, którego tak bardzo mi brakuje w ostatnim czasie. Na razie żadnych książek nie czytam. Moja nauczycielka z polskiego nie rozłożyła nam lektur równomiernie na cały rok i przyznam, że zaczął się prawdziwy maraton czytania. Zdaje maturę i podstawową, i rozszerzoną z polskiego, a więc książek mam troszeczkę więcej. Tak więc właśnie jestem w połowie czytania książki: Inny świat, potem czeka mnie Ferdydurke do poprawy oraz Mistrz i Małgorzata. Gdzieś tak z końcem marca mam Dżumę  i Tango. W następnym tygodniu pojawi się recenzja książki Kocham Nowy Jork, którą skończyłam czytać jakiś czas temu, ale nie miałam okazji napisać żadnej opinii. Uzupełniam też inne, które zostawiłam sobie na właśnie taką chwilę, gdzie nie będę miała czasu na żadne rozrywki. A szkoda, bo o wiele bardziej wolę Gorączkę niż Ferdydurke czy stereometrię na matematykę.

Jak wspomniałam, czas wolny mam, ale kiedy kończę się uczyć, to szczerze powiedziawszy, nie mam ochoty na włączanie komputera. Zazwyczaj kładę się wtedy spać, aby rano mieć jakiekolwiek siły do życia. Jednak mimo wszystko w ten weekend mam zamiar nadrobić wszelkie zaległości, nie tylko w Waszych recenzjach, ale i na vlogach :)

Pozdrawiam serdecznie :)