146. Po drugie dla kasy - J. Evanovich

09:32 6 Comments A+ a-

Po drugie dla kasy (Two for the dough) Janet Evanovich, Fabryka Słów, Lublin 2012


Tę książkę przeczytałam już jakiś czas temu, ale do tej pory zwlekałam z recenzją. Nie wiedziałam, co mam napisać o  lekturze. Ponad to, nadal mam mieszane uczucia, czy, aby na pewno dorównuje swojej poprzedniczce, jak wiele osób uważa. 

Po pierwszej poważnej sprawie, Stephanie Plum może odetchnąć. Uniewinniła Joego Morelliego i teraz może skoncentrować się na kolejnych sprawach jako Łowca Nagród. Jednak okazuje się, że nowa praca zaskoczy ją po raz kolejny i tym razem będzie tropiła dalekiego kuzyna Morreliego - Kenny'ego Mancusa. Jak na złość, jej dawny kochanek również rusza w pościg. Czy pieniądze są warte takiego ryzyka? 

Autorka tym razem przybliżyła czytelnikowi obraz Grajdoła, robotniczej dzielnicy w New Jersey. Głównie skupiła się na domach pogrzebowych, domu Stephanie oraz pobliskich okolic. Dodatkowo udowodniła, że jest to bardzo niebezpieczny teren, gdzie każda kobieta nosi w swojej torebce rewolwer. Jednak nie są to jedyne plusy tej powieści. Sprawy między Steph a Joe nadal nie układają się dobrze. Współpracują ze sobą, jednak między nimi wielokrotnie dochodzi do sprzeczek, śmiesznych sytuacji, które doskonale bawią czytelnika. Jednak na tym kończą się pozytywne strony tej książki.
Stephanie w nowej pracy nabiera doświadczenia, nadal korzysta z pomocy Rangera i jak się okazuje - Babci Mazurowej. Udaje nieustraszoną, chociaż w rzeczywistości chciałaby się znaleźć gdzie indziej. Jednak nie poddaje się tak łatwo, mimo tego że sprawę przejęła policja. Pragnie za wszelką cenę odnaleźć Kenny'ego i zgarnąć niemałą nagrodę pieniężną. Dodatkowo sprawę komplikuje Morelli, który dosyć szybko został przywrócony do pracy jako detektyw. Oboje wprowadzają trochę blasku do fabuły, ich sprzeczki niejednokrotnie wywołują salwę śmiechu

Mając do porównania Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy widzę różnicę między pierwszą a drugą częścią. Teraz zagadka, choć bardziej kryminalna i niebezpieczna, jest zdecydowanie mniej ekscytująca. Nigdy nie myślałam o tej serii jako kryminale. Traktowałam ją jako lekką lekturę, która ma przynieść wiele emocji, niepewności i oczywiście śmiechu. Oczywiście komizm się pojawił, ale nic poza tym. Powieść nie wciąga mimo zawiłej fabuły. Śledztwo, które mogłoby powodować ciekawość i zainteresowanie czytelnika, w rzeczywistości było nudne, pozbawione polotu, a ponad to przewidywalne. Wielokrotnie zmuszałam się do czytania, niemal od samego początku znałam zakończenie i jestem pewna, że większość czytelników równie szybko domyśli się prawdy. Fabuła to banalnie prosta historyjka, przewlekana paroma żartami, ze szczyptą interesujących bohaterów. Jednak nie można oczekiwać od tej książki doskonałej powieści kryminalnej. 

Jeżeli ktoś poszukuje lektury po ciężkim dniu, to Po drugie dla kasy świetnie sprawdzi się w swojej roli.