Nowości: styczeń 2014 + podsumowanie roku 2013

13:11 3 Comments A+ a-

Co nie wejdę na bloga i zaglądam do ulubionych, widzę posty związane z podsumowaniem roku 2013. Niby irytujące skoro pojawia się to dosłownie wszędzie, jednak wiadomo, trzeba się pochwalić sukcesami. Powiedziałam sobie A co mi tam? i zabrałam się za podsumowywanie tego minionego (na szczęście!) roku.

Mój drugi rok z blogiem mija za parę dni, ale mogę spokojnie powiedzieć, że jeżeli chodzi o sprawy związane z tą stroną - to jestem zadowolona. Owszem, jest gorzej niż rok temu, jednak ani lenistwo, ani matura nie pozwalają czytać tylu książek, ile bym chciała. Strasznie tego żałuje, ale dzięki przygotowaniom do matury poznaje wiele naprawdę świetnych lektury szkolnych!
Od stycznia do czerwca 2013 starałam się zamieszczać tutaj naprawdę wiele recenzji, czytać w każdej wolnej chwili. Jednak potem w czasie wakacji mój plan wziął i padł, bo w samym lipcu przeczytałam tylko dwie pozycje. Nie jestem dumna z tego wyniku, ale tutaj wtrącają się sprawy osobiste, o których wspomnę troszkę później. Potem wyniki szły jak w kalejdoskopie, bo sierpień również nie obfitował w wiele przeczytanych powieści. Wrzesień, październik i listopad to wiadomo - szkoła. Dopiero w grudniu coś ruszyło i podczas samej przerwy świątecznej przeczytałam trzy pozycje w tym sławne: Gwiazd naszych wina (recenzja jeszcze w tym miesiącu).
Jeżeli zaś chodzi o moje sukcesy w blogowaniu, to mam jeden, z którego jestem naprawdę dumna. Cóż, nie wiem czy jest z czego się cieszyć: przeniosłam swojego bloga na własną domenę, przez co dałam sobie pewność, iż nie jest to dla mnie jednorazowa przygoda i, że nigdzie się nie wybieram.
Obserwatorów uzbierało się tylko 113, a że zaniedbałam mój profil na facebooku to nawet nie będę o nim wspominać. Strona osiągnęła ponad 27 tysięcy wyświetleń oraz uzbierała 1575 komentarzy.

Jeżeli chodzi o życie prywatne, to łatwo nie było, dlatego cieszę się, że ten rok stał się dla mnie zamkniętą kartą i już nigdy do niego nie wrócę. Jeszcze nigdy nie straciłam tylu wspaniałych osób w tak krótkim czasie, nie musiałam dotąd polegać tylko na sobie i tak ciężko pracować w szkole, w pracy. Tak więc cieszę się, że chociaż teraz wszystko zaczyna się układać.

Jak widać rok był i pracowity, i ciężko. Jednak zdarzały mi się okresy lenistwa, całodziennego siedzenia na kanapie. W zestawieniu do tego zaczęłam się uczyć nowego języka, zaczęłam pisać swoje własne opowiadanie i wróciłam do życia.

Życzę Wam, aby ten 2014 był dla Was rokiem szczególnym: rozwijajcie swoje pasje, twórzcie nową historię, czytajcie książki, miejcie dużo pomysłów na nowe recenzje i oczywiście bądźcie zawsze zdrowi!
Szczęśliwego Nowego Roku.


Nowości: styczeń 2014

22.01.2014
Złodziejka książek - Markus Zusak, Nasza Księgarnia 

Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki Podręcznikowi grabarza uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w bibliotece żony burmistrza i wreszcie własnoręcznie napisane... Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze. 







29.01.2014
Płomień strachu - Jack Lance, Świat Książki 

Jason Evans wiedzie całkiem zwyczajne życie. 
Pewnego dnia otrzymuje anonimowy list zawierający polaroidowe zdjęcia cmentarza ze słowami Jesteś martwy na odwrocie. 
Z początku ma nadzieję, że to tylko niesmaczny żart, wkrótce jednak dostaje drugą wiadomość. Gdy w kolejnej kopercie znajduje datę własnej śmierci, postanawia działać. 
Podczas szukania starego cmentarza, trafia na sięgającą głęboko w przeszłość tajemnicę, która może mu zrujnować życie lub je ocalić. 







15.01.2014
Nigdy, przenigdy - Sara Shepard, Otwarte

Niewiele pamiętam ze swojego życia, pozostały zaledwie przebłyski wspomnień. Wiadomo jedno: nie tak dawno miałam wszystko - wspaniałych przyjaciół, cudownego chłopaka i kochająca rodzinę. Teraz Emma, moje siostra bliźniaczka, zajęła moje miejsce i desperacko próbuje rozwikłać zagadkę mojego zniknięcia. Jednak czuje, że ktoś śledzi każdy jej ruch...  









15.01.2014
Zaklinacz czasu - Mitch Albom, Znak 

Spróbujcie wyobrazić sobie życie bez odmierzania czasu. 
Pewnie nie potraficie. Zawsze wiecie, jaki jest miesiąc, rok, dzień tygodnia. 
A jednak przyroda nigdy nie zwraca uwagi na czas. Ptaki się nie spóźniają. Pies nie patrzy na zegarek. Sarny nie martwią się kolejnymi urodzinami. 
Tylko człowiek odmierza czas. 
Tylko człowiek odlicza godziny. 
I właśnie dlatego jedynie człowiek doświadcza paraliżującego strachu, którego nie zniosłoby żadne inne stworzenie. Strachu przed tym, że zabraknie mu czasu.