131. Uwikłane. Pretty Little Liars - S. Shepard

21:43 5 Comments A+ a-

Uwikłane. Pretty Little Liars (Twisted) -Sara Shephard, wyd.Otwarte, Kraków 2011

Od dłuższego czasu robiłam sobie przerwę od czytania serii "Pretty Little Liars", dodatkowo ostatnie dwa tomy nie zostały przeze mnie zrecenzowane. Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że seria jest bardzo popularna wśród młodzieży, recenzentów, a więc może by kogoś zainteresowała. 

Wszyscy myśleli, że po wydarzeniach w górach Pocono nastąpi koniec tajemniczych wiadomości, a nasze cztery główne bohaterki w końcu odpoczną. One również miały taką nadzieję, więc postanowiły się uwolnić od wszystkich dziennikarzy, policji i zrobić coś dla siebie. Aria, Spencer, Hanna i Emily wybrały się na wakacyjną podróż na Jamajkę. To, co się tam wydarzyło na zawsze odmieniło losy całej czwórki. A one na pewno tego nie zapomną.
Myślałam, że Sara Shepard skończyła nareszcie z tymi wszystkimi tajemnicami, aby czytelnik mógł odetchnąć. Miałam nadzieję, że ten tom wyjaśni wiele kwestii związanych z życiem czterech bohaterek. Stało się odwrotnie, ponieważ autorka wprowadziła kolejne wątki. 
Jeżeli ktoś myślał, że to koniec to się przeliczył. Każda z dziewczyn ma kolejne problemy do rozwiązania, wiele z nich może na zawsze zniszczyć ich życie. Dodatkowo niszczy je myśl o tym, co zrobiły na Jamajce. Niestety, czytelnik dowiaduje się o tym dopiero na samym końcu powieści. 
Aria nadal spotyka się z Noelem Khanem, jednak nie jest pewna czy ich związek przetrwa. Na ich drodze staje śliczna finka, Klaudia Huusko, która przyleciała do rodziny Noela w ramach wymiany międzynarodowej. Aria zaczyna wpadać w paranoję, a jednocześnie jest zmęczona całą sytuacją i pragnie jedynie być szczęśliwa. 
Hanna nareszcie zrozumiała, że ma dwójkę rodziców i mimo sprzecznych uczuć do swojej przyrodniej siostry, powinna postarać się, aby ojciec zwrócił na nią uwagę. Jednak w między czasie wpakowała się w naprawdę poważne kłopoty, przez które mogła zniszczyć przyszłe życie swojego ojca. 
Spencer dostała się na wymarzone studia, naprawiła swoje stosunki z siostrą i poznała swoje przyszłe, przyrodnie rodzeństwo. Jednak jej długi język może sprawić komuś przykrość i wysłać go do miejsca, do którego nieliczni udają się z własnej woli. 
Emily pozbierała się po stracie Alison, chociaż nadal nie może uwierzyć, że dziewczyna nie żyje. Szuka jej w każdej nietypowej sytuacji, rozgląda się po ulicy. Dodatkowo, w wakacje zdarzyło się coś, co nie powinno się zdarzyć. Od tej pory czuje, że straciła swoją jedyną rodziną. 
Na drodze całej czwórki staną demony przeszłości z ich życia oraz życia Prawdziwej Alison. Będą musiały zmagać się z tajemnicami, nieścisłościami i absurdalnymi podejrzeniami.

Tę, dziewiątą już część serii, czytało mi się naprawdę dobrze. Przewracałam kartki w zastraszającym tempie, dokładnie tak szybko jak toczyła się akcja. Nie zauważyłam upływu godzin, ilości przeczytanych stron. Po prostu nagle doszłam do końca. 
Poprzednie części choć ciekawe, nie wciągały aż tak bardzo. Nie miały w sobie tego "czegoś". Doszukiwałam się podobieństw, ale doszłam do wniosku, że teraz, kiedy dziewczyny znają prawdę, treść książki nie będzie taka sama. 

Sara Shephard posługuje się naprawdę prostym językiem, jednocześnie potrafi napisać coś, co przyciąga czytelnika. Momentami miałam wrażenie, że dialogi są puste, martwe i kompletnie nie na miejscu. Starałam się znaleźć jakiś związek między nimi, ale niestety, wyglądał na to, że zostały "wepchnięte" do tekstu w celu uzupełnienia go. 
Mimo wszystko mogę polecić tę książkę jako pozycję czysto rozrywkową, dla której nie trzeba poświęcać całej swojej uwagi. Jest to idealna powieść na jeden wieczór.