130. Edukacja Kopciuszka - G. L. Maxwell

13:26 9 Comments A+ a-

  Edukacja Kopciuszka (Seducing Cinderella) - Gina L. Maxwell, wyd. Amber, Warszawa 2012

Od jak dawna powieści z wątkiem erotycznym podbijają listy bestselerów? Mimo że faza i wielki haul na to się skończyły, na rynku wydawniczym nie brakuje pozycji pełnych erotyzmu, namiętności i niebezpiecznego romansu. Gdyby tak spojrzeć wstecz, takie książki pojawiały się już od dawien dawna, ale mało kto zwrócił na nie szczególną uwagę. Dopiero fenomen serii o Greyu wstrząsnął światem i nagle obudziło się mnóstwo pseudo pisarek, które wpadły na pomył szybkiego zarobku. No bo, jaka filozofia wymyślić beznadziejne sceny łóżkowe, banalna fabułę i niekoniecznie ciekawe zakończenie? Wystarczy żeby wydawca na okładce zamieścił napis: na szczycie bestsellerów, lub cokolwiek innego. I bam! Mamy sprzedany ileś tam tysięcy egzemplarzy. Trafić na dobry erotyk jest naprawdę ciężko. Jednak bez wątpienia Gina Maxwell dała radę napisać coś naprawdę wartego uwagi. 


Lucie Miller jest kobietą z przeszłością, która nie potrafi zaakceptować swojego widocznego piękna. Uważa siebie za najbrzydszą kobietę i nie jest w stanie zmienić swojego nastawienia samodzielnie. Zarabia na życie jako fizjoterapeutka pomagając wrócić swoim pacjentom do zdrowia. Kiedy w jej gabinecie pojawia się Reid Andrews, przyjaciel jej brata, zaczyna rozumieć, że jej życie jest inne niżby chciała. Zgadza się na pewien układ: ona pomoże Reidowi szybko wrócić na ring, a on nauczy ją jak skutecznie uwieść faceta. 

Opis nie brzmi zbyt zachęcająco, bo i teraz każda z was dałaby radę odgadnąć zakończenie i pewnie nawet środek powieści. I cokolwiek przyjdzie wam do głowy to jest właśnie to. Nietrudno zgadnąć, co i jak, prawda? 
Osobiście bardzo chciałam tę książkę przeczytać. Moja przyjaciółka dorwała ją szybciej ode mnie i stwierdziła, że jest to naprawdę świetna powieść warta choć odrobiny uwagi. Po niezbyt zachęcającym opisie chciałam oddać ją  z powrotem do biblioteki, ale mając dość Potopu, zaczęłam czytać. Jak się zdziwiłam, kiedy po paru godzinach odłożyłam pozycją na półkę, skończoną. 

Edukacja Kopciuszka to książka nie wymagająca szczególnego skupienia czy wysiłku. Treść sama przychodzi do czytelnika, a ten pochłania ją w zastraszającym tempie. Nie trzeba zastanawiać się, co zaraz zrobią bohaterowie, ponieważ autorka w żadnym wypadku nie pozostawia tajemnic czy niedomówień. Muszę przyznać, że jest to największy plus tej książki. Mając dość całego dni stresu, naprawdę warto wziąć tę pozycję do ręki i poznać erotyczny świat doznań. Jednak nie znajdziemy tu żadnej dominacji, BDSM. Wszystko oparte jest na czułości, subtelności i niecodziennym pożądaniu. Wierzcie mi, mimo przewidywalności powieści bawiłam się całkiem dobrze. Były momenty, w których Maxwell nawet nie chciała zaskoczyć swojego czytelnika. Wiedziała, że nie da rady tego zrobić.  Chyba że wyrzuciłaby Reida ze swojej książki, albo uśmierciła. 

Bohaterowie są wyraziści, barwni i nie mają w sobie żadnej nutki tajemniczości. Przeszłości Lucie zostaje odkryta prawie na samym początku, Reid również nie szczędzi czytelnikowi wyjaśnień odnośnie swojego życia. I to jest to. Nareszcie koniec tajemniczego Greya, koniec mrocznego i bezwzględnego Dominika z Osiemdziesięciu dni żółtych. Było minęło. 

Słyszałam, że wyszła kolejna część. Cóż, nie powiedziałabym żeby zrobić z tego kolejną serię, trylogię... itd, ale zobaczymy, co tym razem wymyśliła autorka. Książkę polecam.