Dawno, dawno temu...

11:59 1 Comments A+ a-

Witajcie :)
Nie było mnie tutaj ponad miesiąc i sama jestem zszokowana tym faktem. Tym razem nie będę szukała wymówki w postaci nauki czy pracy, ponieważ takiej nie  mam. Nie chciałabym również skłamać, a podzielić się z Wami całą prawdą nie mogę.
To, co się działo ostatnio w moim życiu miało na mnie negatywny wpływ. Musiałam podjąć wiele ważnych decyzji, zrezygnować z niektórych furtek mojej przyszłości. Można po prostu powiedzieć, że wkroczyłam w dorosłe życie szybciej niż chciałam. Jak wielu z nas, ludzi, mamy swoje wzloty i upadki. Ja miałam swój upadek i dopiero teraz się po nim podniosłam. Więc oficjalnie wracam do blogowania, pisania recenzji i odwiedzania Waszych blogów. Jak jeszcze o mnie nie zapomnieliście...
Przez ostatni miesiąc przeczytałam tylko cztery książki, przez co robię sobie ogromne wyrzuty, ponieważ wakacje się kończą, a recenzje od września aż do mojej matury będą się pojawiały raczej rzadko. Mam do przeczytania 16 lektur z polskiego na poziom podstawowy i rozszerzony, powtórki z każdego przedmiotu co dwa tygodnie i po prostu już mam dość, kiedy sobie tylko o tym pomyślę. Nie mniej jednak każdy w klasie maturalnej przechodził przez ten nawał nauki, bawił się w prezentacje, itd. Nie jestem wyjątkiem w tej sprawie, prawda? Sama wybrałam sobie szkołę, więc teraz muszę ponieść konsekwencję, na szczęście jestem zadowolona z poziomu kształcenia :)

Od razu zapowiadam, że nie nadrobię wszystkich recenzji na Waszych blogach. Jest to po prostu niewykonalne. Przyznajcie sami.
Wracam do publikowania co miesięcznych zapowiedzi książkowych, natomiast rezygnuje z publikowania stosików na czas nieokreślony. I tak wstawiam zdjęcie książki, więc może w recenzji wspomnę skąd ją mam. Teraz, kiedy przewiduje kompletny brak czasu na czytanie czegokolwiek poza lekturami szkolnymi... Wydaje się bez sensu publikowanie stosiku tym bardziej, że nie przeczytałabym go prędko.
Od września będzie też więcej recenzji filmowych. Pora trochę podszkolić się w sztuce filmowej jako widz i wybierać więcej interesujących tytułów.
Pozdrawiam serdecznie.

Następna recenzja: "Nadzieja" Katarzyna Michalak.