Stosik: numer 9

19:04 18 Comments A+ a-


Od góry: 

Katarzyna Michalak - Sklepik z niespodzianką. Bogusia
Veronica Rossi - Przez burzę ognia 
John Marsden - Jutro 7. Po drugiej stronie świtu 
John Marsden - Jutro. Kroniki Ellie 

Od dłuższego czasu nie publikowałam żadnego stosu, ponieważ doszłam do wniosku, że nie lubię się trzymać kolejności czytania książek. Czasami wpadnie coś, co po prostu muszę "wcisnąć" przed szereg i przeczytać. Więc postanowiłam publikować stosiki (po jakim namyśle!), które mają najwięcej 5-6 pozycji. Dodatkowo będzie ich więcej. 
Jak widać na nowo zaczęłam biegać do biblioteki, kiedy uprzejma bibliotekarka poinformowała mnie, że można przez stronę internetową rezerwować sobie pozycje, które są już wypożyczone przez kogoś innego. Spróbowałam i... Zdobyłam nareszcie "Bogusię", na którą czekam już naprawdę długo. I cieszę się, że tym razem nikt mnie elektronicznie nie ubiegł. 
Nareszcie koniec "Jutra", choć szczerze? Będę tęskniła za Ellie i resztą, kiedy wreszcie wszystko się skończy. Nie! Nie wiem przecież jakie będzie zakończenie. 
Ostatnio myślałam też sporo o poprawieniu swojej aktywności na swoim i Waszych blogach. No bo, po jakiego grzyba piszę te wszystkie recenzje, kiedy niektórzy udają, że tylko czytają? Wybaczcie, ale słowo "super książka" nie oznacza, że ktoś zechciał poświęcić pięć minut na przeanalizowanie tego tekstu. Więc z łaski swojej proszę napisać coś konkretniejszego, albo w ogóle nic nie robić. Sama nie mam wiele czasu, ale kiedy interesuje mnie jakaś recenzja/książka, o której ktoś pisze, wstawiam porządny komentarz, który składa się z paru zdań. Ale jeżeli pojawia się recenzja książki dla dzieci, czytam, jednak nie zostawiam po sobie śladu. 

Czytałam ostatnio na pewnej stronie co nie co o współpracach. Jak ktoś zauważył, sama nawiązałam tylko jedną, która mi w zupełności wystarcza. Bo, wybaczcie, ale jak czytam niektóre recenzje to sama mam dość. Rozumiem, darmowe książki... i co z tego? Szkoda, że niektórzy biorą te książki jak leci nawet nie zastanawiając się czy jest warta przeczytania. I często widzę recenzje powieści w rodzaju Muminków. Właściwie to ostatnio widzę same bajki. Nie mam nic przeciwko nim, o nie. Ale czy to nie przesada? Wydaje mi się, że lepiej się zastanowić zanim podejmie decyzje. 

Pozdrawiam, D.