116. Sklepik z niespodzianką. Bousia - K. Michalak

11:18 9 Comments A+ a-

Sklepik z niespodzianką, Bogusia - Katarzyna Michalak, wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2011

Jakie jest najlepsze lekarstwo na złamane serce? Powrót do Polski, zamieszkanie w małym miasteczku i otworzenie własnego sklepu. Dodać do tego poznanie trzech wspaniałych przyjaciółek i wsparcie ukochanych rodziców, a odniesiemy sukces. Przydałoby się również znaleźć przywiązanego do drzewa psa i zostać jego nowym właścicielem. Według tej recepty swoje życie ułożyła Bogusława Leszczyńska, która po dwóch latach pracy w Holandii nareszcie powróciła do Polski. 

Pamiętam jak wszyscy zachwycali się Lidką pani Michalak, a ja niestety nie miałam okazji do przeczytania tej powieści. No, przynajmniej do póki nie przeczytam dwóch pierwszych części serii, jeżeli mogłabym to tak nazwać. I wiecie co? Spodobało mi się. 

Historia napisana przez panią Kasię wciąga, interesuje i nie pozwala się oderwać. Świetny pomysł na fabułę, niebanalne dialogi i rzeczowe opisy uczuć. Tak odbierałam książkę zaraz po skończeniu czytania. I zdania nie zmieniam. 
Miałam ogromną ochotę na poznanie Sklepiku i uważam, że jest bardzo udane. 

Cała fabuła napisana jest w lekkim stylu, chociaż przyznam, że czasami dialogi były dość przesadzone. Starsze kobiety nie rozmawiają młodzieżowym językiem, tym bardziej, że są już dawno po siedemdziesiątce. Nie mniej jednak rozterki miłosne Bogusi nadrabiały wszystkie mankamenty. Ale się uśmiałam, kiedy dziewczyna cały czas zmieniała obiekt swoich westchnień. Dokładnie jak pani Adela mająca w jedne lata aż czterech narzeczonych! Czy to nie dziwne? 
Do tego dochodzi jeszcze mnóstwo pomysłów na otwarcie sklepiku, który przynosiłby dochody w tak małym miasteczku jak Pogodna. Nie można otworzyć kwieciarni, bo już prosperują dwie, cukiernia również odpada, więc co...? Pomysł mnie zaskoczył, choć najwidoczniej nie był taki dobry jak się wszyscy spodziewali, no, mieszkańcy Pogodnej i oczywiście sama właścicielka. 
Kolejnym plusem jest ciekawa historia rodziny Potockich, która zaczyna się wyjaśniać pod sam koniec, a następnie po prostu urywa. Czy to znaczy, że będziemy mieć kontynuację w następnych tomach? Mam nadzieję. 

Ten lekki styl, którym charakteryzuje się książka bardzo mi się spodobał. Tym bardziej, że lektura nie jest ciężka i nadaje się świetnie jako miła rozrywka po ciężkim dniu poza domem, czy to w pracy, czy w szkole. Fabuła nie nudzi, ale wręcz bawi. Parę razy wybuchałam pod nosem, kiedy siedziałam w autobusie. Polecam.

Sklepik z niespodzianką:
Bogusia │Adela │Lidka 

__________________________________________
Przepraszam za krótką recenzję, ale jak wiecie święta już za dwa dni, a rączki mam pełne roboty. Tu pomóc braci, tu odebrać rodziców z lotniska we Wrocławiu. Zamieszania jak nie wiem co.