115. Doskonałe. Niewiarygodne. Zepsute. Pretty Little Liars

21:15 6 Comments A+ a-

Jak to jest być prześladowanym przez osobę, której się nigdy nie poznało? Dostawać tajemnicze wiadomości, w których ktoś informuje nas, że zna nasze naskrytsze, najbardziej intymne sekrety i szantażuje, że je wyjawi, jeżeli nie zrobimy tego i owego? Co powinniśmy zrobić, kiedy koszmar nie chce się skończyć, a wiemy, że pójście na policję nie wchodzi w grę? Aria, Hanna, Emily i Spencer stanęły właśnie przed tym pytaniem nie wiedząc, co robić. 

Seria Pretty Little Liars jest jedną z najpopularniejszych na całym świecie. Sara Shepard tworzy książki charakteryzujące się prostotą języka, barwną akcją, która nie daje chwili wytchnienia, oryginalną fabułą i oczywiście niezapomnianymi bohaterkami. Na podstawie serii powstał serial o tym samym tytule, jednak jego fabuła odbiega od kanonu literackiego, co bardzo mnie cieszy. Zazwyczaj wydarzenia w serialu następują szybciej i odkrycie kim jest A. przed znalezieniem odpowiedzi w książce jest niezbyt...miłe? Dlatego niech nie zmyli was pomysł scenarzystów!

Długo czekałam, żeby zabrać się za czytanie kolejnej części PLL, a kiedy miałam wreszcie taką okazję, postanowiłam przeczytać wszystkie części, które stały na mojej półce i napisać jedną recenzję. Zajęło mi to dwa dni. Dwa, świetnie spędzone dni. 

"Doskonałe" to trzecia część serii przygód czterech dziewczyn, które parę lat temu straciły swoją najlepszą przyjaciółkę Alison. Przez długi czas nie wiedziano, co się z nią stało, aż jesienią znaleziono jej ciało zakopane w jej własnym ogródku. Kiedy Alison wreszcie spoczęła w grobie, wydawać by się mogło, że to już koniec koszmaru. Ale nic z tego. Tajemniczy nadawca wiadomości nadal nęka cztery byłe przyjaciółki, szantażując je, znając wszystkie najintymniejsze sekrety i podpisując się tylko jedną literą: A, jak Alison. 
Przyznam, że wydarzenia w trzeciej części mnie nie zachwyciły, bo właściwie nie działo się nic interesującego. Żadna z dziewczyn nie straciła życia, nie wpadła na trop tajemniczego A., kolejna rodzina się nie rozpadła. Wiem, że to przykre, kiedy tak pisze. Jednak nie nudziłam się. Miałam okazję głębiej poznać charakter każdej z dziewcząt, uświadomić sobie, którą lubię najbardziej. I doszłam do wniosku, że dla mnie pierwsze skrzypce powinna grać Aria, której zawsze jest mało. Jednak mogłabym się z nią identyfikować, gdyby nie jej uczucie do pewnego, starszego o parę lat mężczyzny. To dziewczyna, która szuka samotności, wrażliwa artystka. Natomiast pozostałe dziewczyny zawsze o coś walczą. Hanna nie potrafi się pogodzić z wiadomością, że mogłaby stracić status najpopularniejszej dziewczyny w szkole, Emily czuje się strasznie zagubiona przez całą sprawę z Mayą, a Spencer okłamuje wszystkich, żeby tylko zdobyć wymarzoną nagrodę. Uznałabym, że są płytkie, chociaż nie jest to prawda. Każda z nich szuka swojego ja, ale przez A. nie mogą tego osiągnąć. 

Natomiast "Niewiarygodne" to część, na którą czekałam chyba najbardziej. Akcja ruszyła naprzód, tajemniczy nadawca wiadomości zostaje zdemaskowany i niestety... Cii... Przeczytajcie sami. 
Przyznam, że żałuję, iż czytałam wiele recenzji innych bloggerów. Niektórzy zdradzili wiele faktów, wątków, przez co znałam doskonale zakończenie. I byłam zdenerwowana, kiedy nie mogłam sama odkrywać tajemnicy, ponieważ wiedziałam, że wszystko, co się wydarzy już znam. Dlatego nie lubię, kiedy recenzenci muszą zabłysnąć znajomością fabuły i zdradzić zbyt wiele. 
Oprócz rozwijającej się akcji, zmienia się charakter prawie wszystkich bohaterek. Spencer nareszcie poszła po rozum do głowy i zdecydowała, co jest ważniejsze - cenna nagroda czy może rodzina. Natomiast Emily jakby pogodziła się ze swoją orientacją i nie stara się zmienić, przez co zostaje wysłana do rygorystycznej ciotki w stanie Iowa. Hanna pozbawiona swojej najlepszej przyjaciółki, Mony, musi nauczyć się sama radzić, ale czy będzie walczyła o jej sympatię? Natomiast Aria spotka się z wielkim rozczarowaniem w swoim życiu i zobaczy, że nie każda miłość ma szczęśliwe zakończenie. 
Spodziewałam się wiele po "Niewiarygodnych" i oczywiście Sara Shepard dostarczyła wszystko to, co sprawiało, iż powieść była tak interesująca. Bez wytchnienia przewracałam każdą kartkę z nadzieją, że nareszcie dobrnę do końca. A z drugiej strony chciałam, aby każdy rozdział był dłuższy, kończył się w inny sposób. Ale musiałam przewracać te kartki, ponieważ nie zdołałam się przez cały wieczór oderwać od lektury. 

Jednak "Zepsute" to już inna bajka. Piąta część serii należy do moich ulubionych i bez wahania postawię ją na pierwszym miejscu, kiedy przeczytam już wszystkie części. Dostarczyła mi już naprawdę wiele zabawy. Każdy rozdział zaskakiwał i intrygował jednocześnie, bo nie potrafiłam po raz kolejny odłożyć książki na stół i pójść na obiad, kiedy babcia wołała. 
Kiedy A. zostało złapane, całe Rosewood powinno wrócić do normy. Nikt nie przysyłał denerwujących wiadomości, przyjaciółki mogły w spokoju trzymać swoje sekrety bez obawy, że ujrzą światło dzienne. Jednak muszą się teraz zmagać ze wszystkimi wspomnieniami z tamtej nocy. Nie potrafią zapomnieć, co stało się zaledwie parę miesięcy temu i choć ciało Alison spoczęło już grobie to ona nadal żyje. Oczywiście we wspomnieniach dziewczyn dręcząc ich poczuciem winy. Ale nareszcie zdają sobie sprawię kim tak naprawdę była ich kochana Ali, co mnie bardzo ucieszyło. 
Jednak koszmar jeszcze się nie skończył. Oskarżony o morderstwo jeszcze nie został skazany, a po jakimś czasie okazuje się, że... zniknął. 
Żadna z bohaterek nie przeszła przemiany. Hanna nadal jest płytka, dba tylko o popularność i chyba dostaje paranoi. Spencer została odsunięta dosłownie od wszystkiego, nawet od majątku swojej babci, która pominęła ją w testamencie. Co to oznacza? Emily po raz kolejny dokonuje zmiany w swoim życiu. Zastanawiam się, po co je utrudniała przez ostatnie tygodnie. Natomiast Arii nadal podobają się starsi mężczyźni, tacy dużo starsi. Co jest z nią nie tak, że nie potrafi znaleźć sobie kogoś w swoim wieku? W dodatku kogoś, kto nie jest nowym facetem Ellie? 

Podsumowując. Kiedy sięgnie się już po jedną część serii, od razu ma się ochotę na złapanie kolejnej. Żałuję, że przede mną jeszcze tyle części do kupienia, skoro chciałabym już poznać całą tajemnicę. I wiedzieć, kto jest kim. Kto udaje, a kto nie kłamie. 
Polecam. 

Pretty Little Liars: 
Kłamczuchy │Bez skazy │Doskonałe NiewiarygodneZepsute│Zabójcze│Bez serca│Pożądane│Uwikłane Bezlitosne│Olśniewające