98. Osiemdziesiąt dni żółtych - J. Vina

18:40 7 Comments A+ a-

Summer, targana namiętnościami skrzypaczka o włosach koloru płomieni, nieszczęśliwa w swoim związku, zamiast w salach koncertowych gra Vivaldiego w metrze. Pewnego dnia jej skrzypce zostają zniszczone. I wtedy Summer otrzymuje propozycję od tajemniczego, bogatego i pociągającego profesora uniwersytetu. Dominik kupi jej nowe skrzypce, pod warunkiem że zagra prywatny koncert… Tylko dla niego…
Tak rozpoczyna się niebezpieczna, pełna zawirowań i nieprzewidzianych zdarzeń podróż obojga do mrocznego kresu siebie poprzez zakazane miejsca i sale koncertowe Londynu i Nowego Jorku.
Czy tak spalająca namiętność może przetrwać?
Czy może to być prawdziwa miłość?

Osiemdziesiąt dni żółtych - Jackson Vina (wyd. Amber, Warszawa 2012) - ebook 

Romanse erotyczne stały się niedawno bardzo popularne.  Już dawno zgubiłam się w tym, która książka zapoczątkowała tę nową m o d ę. Jednak muszę przyznać, że sterta polecanych książek w tym temacie jest naprawdę ogromna. Polscy autorzy również zostali oświeceni i kolejne egzemplarze będą ogrzewać księgarskie półki.
Osiemdziesiąt dni żołtych otrzymałam w prezencie jako e-książkę i nie mogłam się oprzeć, aby w wolnym czasie świątecznym nie wczytać się w lekturę. I choć spodziewałam się czegoś pokroju romansu E.L. James, dostałam całkiem coś innego.

Tym razem nie pojawia się żadna naiwna dziewczyna, która zakochała się w urodzie i pieniądzach przystojnego mężczyzny kusząc się na jakiś chory układ.  Główną bohaterką została Summer, skrzypaczka pochodząca z Nowej Zelandii, która odkrywa w sobie niecodzienne upodobania seksualne. Dniami gra na ulicach oraz miejscowym zespole, a wieczorami odwiedza tajne kluby, gdzie pozwala się bić biczem i szuka mocnych wrażeń. Ale kiedy poznaje Dominika jej świat się zmienia. Kobieta nie czuje nic szczególnego do tego mężczyzny, potrzebuje jedynie kolejnych wrażeń, nowych doświadczeń, które początkującą tylko całkiem nową historię. Dobrą historię.

Ta książka to zdecydowanie dobra powieść erotyczna dostarczająca czytelnikowi mocnych wrażeń. Nie mamy tu do czynienia z seksem waniliowym, jak określa to autorka, a z dominacją, chęcią prawdziwej rozkoszy. Upodobania seksualne są różne.Niektórzy uwielbiają dominację w związkach, niektórzy spokój i ciszę. Ta powieść prezentuje sobą mieszankę wszystkiego.

Czytając nie raz miałam wrażenie, że niektóre wydarzenia są mocno naciągane. Ale na szczęście prawdziwy romans pojawił się dopiero w ostatnim rozdziale i nie ciągnął się przesłodzoną nutą od samego początku. Sądzę, że "miłość" będzie w następnych częściach opisana ze smakiem i większym wyrafinowaniem niż uczucie naiwnej Any i Christiana.

Każdy rozdział jest pisany z różnych perspektyw, najczęściej opowiadający o dniu Dominika oraz Summer. Wszystko skupia się na wielu aspektach, których nie chciałabym zdradzić. Autorka porusza wiele wątków umilają czytanie, choć w pewnym momencie czułam obrzydzenie. Nie rozumiem jak można tak traktować drugiego człowieka?

Powieść polecam osobom, które nie boją się mocniejszej lektury i pragnął przeczytać coś, co prawdopodobnie nigdy nie wydarzy się w ich życiu.

8/10