104. Pies Baskerville'ów - A.C. Doyle

20:52 12 Comments A+ a-

Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych z Sherlockiem Holmesem w roli głównej. Akcja książki rozgrywa się na ponurych bagnach hrabstwa Devon. W tajemniczych okolicznościach giną kolejni spadkobiercy majątku Baskerville ów. Miejscowa ludność przypisuje te zagadkowe zgony pradawnej klątwie prześladującej rodzinę Baskerville ów od ponad dwustu lat. Sherlock Holmes błyskotliwie rozwiązuje tajemnice związane z tymi tragediami.






Przerażająca legenda krąży w rodzie Baskervill'ów, opowiadająca o czarnym psie z moczar, które atakuje męskich potomków, gdy Ci zapuszczą się w nocy zbyt daleko. W wyniku tej historii ginie sir Karol, a spadkobierca rodowej posiadłości ma wkrótce przybyć do zamku, aby zająć miejsce swojego wuja. Słysząc ową legendę wraz z nowym przyjacielem, doktorem Mortimerem, zgłaszają się do Sherlocka Holmesa z prośbą o pomoc. Sprawa z pozoru nudna i śmieszna, a nawet absurdalna, po pewnym czasie okazuje się być zagmatwana, a przeciwnik to człowiek inteligenty, przebiegły i bezwzględny. Sieć tajemniczych tropów sprowadzają doktora Watsona i samego Holmesa na manowce i całe śledztwo trwa jeszcze dłużej.

Audiobooka ściągnęłam w promocji Audeo, a po przeczytanym parę tygodni temu Domu jedwabnym, bardzo spodobały mi się powieści kryminalne wymagające trochę logicznego myślenia. W tej książce nie pojawiają się żadne krwawe sceny, nieprzemyślane zwroty akcji czy wątki gubiące się po drodze. Każdy rozpoczęty motyw znajduje wyjaśnienie w ostatnim rozdziale, kiedy klasycznie pojawia się opowieść jak detektyw doszedł do rozwiązania zagadki.

Przygody Holmesa nie są zwyczajną lekturą kryminalną jakich wiele na rynku wydawniczym. Akcja toczy się w dziewiętnastym wieku i właśnie taki jest język samej powieści. Anglia tego wieku jest barwnie opisana, włącznie ze wszystkimi konwenansami, prawami. I to naprawdę trafnie!

Polecam!

________________________________
Dzisiaj krótko, bo z drogi piszę recenzje i nie mogę myśleć. I ta przerwa w myśleniu jeszcze parę dni potrwa, bo wreszcie chwila relaksu :)