102. Wszystko dla niej - D. Palmer

20:01 9 Comments A+ a-

Mimo trudnego dzieciństwa Tippy Moore osiągnęła spory sukces. Dzięki determinacji i urodzie została znaną modelką. Teraz rozpoczyna karierę aktorki. 
Na planie filmowym poznaje Casha Griera, przystojnego komendanta policji w Jacobsville. Wiele ich łączy. Oboje są samotnikami i mają za sobą bolesną przeszłość. Z czasem stają się sobie coraz bliżsi, niestety fatalne nieporozumienie niszczy ich związek. 
Cash postanawia zająć się wyłącznie pracą, zwłaszcza, że trafia na trop oszustwa na wysokich szczeblach władzy. Jednak jego pozorny spokój burzy zaskakująca wiadomość. Tippy jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
 Wszystko dla niej (org. Zdrajca) - Diana Palmer (wyd. Harleqiun Books S.A., Warszawa 2007)

Wiele razy zastanawiałam się, kiedy sięgnąć po książkę Diany Palmer. I zwlekałam z tą decyzją bardzo długo, choć całą serię "Long Tall Texans" miałam w formie e-książki. Jednak, kiedy upolowałam w bibliotece najbardziej polecaną powieść tej pisarki, nie mogłam się oprzeć i dodałam ją do listy must have. 

Zbrodnie wojenne nie są rzeczami, o których słyszmy na co dziennie. Wielokrotnie na te hasła odwracamy z zaciekawieniem głowę słuchając o tym, co się dzieje na froncie wojennym. Jednak to, co zazwyczaj usłyszymy bardzo dalece mija się z prawdą. Polska doświadczyła wiele krzywd podczas okupacji. Tym razem tak wiele krzywd dosięgają państwa współczesne. 
Cash Gier został wysłany do szkoły wojskowej już za młodych lat, wtedy był jeszcze naiwnym chłopaczkiem, który starał się piąć po szczeblach kariery żołnierza. Nie wiedział, że to, co robi będzie jego największym koszmarem do końca życia, niezależnie od tego jak wiele zarobił podczas każdego zlecenia. Tajemnica Giera pozostaje w ukryciu do samego końca, czego nie można powiedzieć o dzieciństwie Tippy Moor. Jej psychika również jest naruszona do granic wytrzymałości, często wraca myślami do lat swojego dzieciństwa planując nierealną zemstę. Kiedyś... Jednak los jest przewrotny i ta para spotyka się w przyjaznych okolicznościach, a wszystko kończy się przez jedno nieporozumienie. Dawne żale z przeszłości wkraczają na nowo i nikt już nie potrafi zaufać. 

Zaczynając czytać miałam wrażenie, że to historia jedna z wielu napisana przez niedoświadczoną blogerkę starającą się stworzyć doskonałe opowiadanie romantyczne. Byłam i szczerze mówiąc, nadal jestem zawiedziona całą lekturą. 
Pierwszy rozdział niczego nie przedstawiał, nawet nie interesował! Język,którym posługuje się autorka jest beznadziejny, dziecinny i prosty aż do bólu. Jednak mam wrażenie, że jest to wada polskiego tłumaczenia, które już niejednokrotnie zepsuły treść zagranicznej książki. Śmiałam się na każdym kroku z tego, co przeczytałam. Jak dla mnie romans powinien zawierać w sobie szczyptę pożądania, namiętności. Tutaj seks był brany jako forma żartu, a uwiedzenie mężczyzny trwało parę kartek. Nudy! 
Historia miłości Tippy i Casha jest przewidywalna do bólu, akcja rozgrywa się zbyt szybko, bohaterowie znają jedynie swoje największe słabości i oczywiście uciekają przed niebezpieczeństwem, które powinno stworzyć kolejny, ważny wątek. Niestety oprócz czczych rozmów nie można było dojść do niczego, a czytając czułam jakbym zaczęła głupieć. Powtarzając się frazesy co rusz tylko mnie denerwowały i jeszcze parę kartek i odłożyłabym tę książkę na miejscu. 
Jednak (!) dałam sobie spokój z oczekiwaniami na burzliwy romans między bohaterami, a skupiłam się na humorze zawartym dosłownie w każdym dialogu. Wiele sytuacji zmuszało mnie do histerycznego śmiechu, po którym płakałam i czytałam dalej. 

Po książki Palmer sięgnę jedynie oczekując poczucia humoru, nie świetnej miłości opartej na niczym. Historia nie wzbudza żadnych emocji, nie porusza. Jest po prostu jedną z wielu. Zdarzyło mi się porównać ją do którejkolwiek powieści Nory Roberts, ale to, co napisałam mistrzyni romansów nie można porównać do tego, co tworzy Palmer. To tak jakby postawić przedszkolaka z dorosłym, doświadczonym człowiekiem. 

Czy polecam? Zdecydowanie nie. Ale przeczytam serię i pośmieję się z tego wszystko, co napisała autorka. Mam nadzieję, że sięgając po wersje anglojęzyczną moje wrażenia będą o wiele lepsze niż teraz.