94. Autopsja - T. Gerritsen

15:18 6 Comments A+ a-

Lekarz sądowy, Maura Isles, sądziła, że w pracy nic jej już nie zaskoczy. Gdy zapakowana w plastikowy worek piękna kobieta otwiera nagle oczy, problemy spiętrzają się w lawinę. Przewieziona do szpitala bezimienna ofiara z zimną precyzją zabija ochroniarza i bierze zakładników. Maura musi połączyć siły z mężem, agentem FBI, by odkryć tożsamość zabójczyni.





Autopsja - Tess Gerritsen (wyd. Albatros, Warszawa 2005) 

 
W obietnicy za uczciwą pracę na obcym dla nich kontynencie, dziewczęta z krajów wschodznich zgadzają się na lot do Ameryki, aby rozpocząć całkiem nowe życie. Z zieloną kartą, paszportem i z daleka od swoich rodzin czy władz, które niczego im gwarantują. Jako emigrantki mają prawo do zarobków, takich samych praw jakie posiadają Amerykanie. Jednak w trakcie lądowania w Meksyku zostają wszystkie załadowane do wielkiego samochodu i wywiezione na pustynie, gdzie już czeka grupa mężczyzn, aby je przetestować. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że uczuciwa praca to niewolnicza prostytucja, za której pośrednictwe są poniżane, bite, a nawet i mordowane.
 
Co by się stało, kiedy świat byłby ogarnięty jeszcze większym chaosem niż teraz? Ile ludzi musi zniknąć z powierzchni ziemi, ile osób musi umrzeć czy wycierpieć, aby zadowolić tych, którzy w żadnym wypadku nie zasługują na to, co dostają? Kogo wykorzystują?
 
Autopsja to tytuł, który nie ma większego związku z tym, co się dzieje w samej powieści. Autopsją można nazwać niedoszłą sekcją zwłok po tym jak lekarz sądowy odkrywa, iż w kostnicy przebywa nadal żyjąca osoba? Czy może to, że niedoszła ofiara skalpela nagle zabija człowieka, a potem przetrzymuje zakładników?
Sama powieść składa się z wielu wątków i w pewnym sensie jest najciekawszą książką tej autorki. Handel żywym towarem, zmuszanie do prostytucji, częste gwałty, narkotyki i świat, o którym mało kto ma jakiekolwiek pojęcie, ale niestety istnieje naprawdę.
 
A fabule można doszukiwać się wielu aspektów, dla których pisarka stworzyła tę część i dlaczego opowiada o czymś, co jest obrzydliwe, niemoralne. Jednak nikt nie powinien za bardzo brać do siebie treści, ale podchodzić do niej z pewnym dystansem. Wątek krymialny do główny temat, a następne są tylko poboczne, jednak to one najbardziej poruszają serca czytelnika.
Trudno jest nazwać powieść bestselerem, ponieważ nim nie jest. I nie będę jej traktowała jak "super" treść, ponieważ nie ma to najmniejszego sensu. Niektórzy mogą powiedzieć, że Gerritsen chciała wejść w emocje czytelnika. Udało się w każdym stopniu.
 
Autopsja porusza, wzrusza i karze zrozumieć sytuację porwań, manipulacji. Do tego dochodzi oczywiście kwestia brutalnych mordów, a także samej akcji.
 
Powieść polecam. Jednak jeżeli to miałoby być pierwsze spotanie z tą autorką to stanowczo odradzam. Zbyt mocna fabuła może tylko przestraszyć potencjalnego czytelnika, niż go zachęcić.
 
__________________________________________
Recenzja napisana na szybkiego, dodatkowo na kolanach. Nie mam teraz czasu na to, więc coś porządnego pojawi się dopiero na święta :)
Pozdrawiam.