93. Trafny wybór - J. Rowling

20:38 8 Comments A+ a-

Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem już nigdy nie będzie takie jak dotąd.

Wybucha wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Kto przejmie władzę po Barrym? Jak daleko się posunie w tym zaciekłym konflikcie?



Trafny wybór - J.K. Rowling (wyd. Znak, Kraków 2012) 

Śmierć bliskiej osoby zazwyczaj sprawia ból jego rodzinie i przyjaciołom. Ale wrogowie cieszą się, że stracili równego sobie przeciwnika, który do tej pory uniemożliwiał im  podjęcie niektórych kroków i zamykał drogę do szczęścia lub bogactwa. Ale nie tylko bliscy rozpaczają po jego śmierci, lecz i osoby, które uzyskały w nim powiernika, osobę pomagającą im w trudnych chwilach i niejednokrotnie wykorzystująca. A co, jeśli okażę się, że sam zmarły nie był świętym, przykładnym ojcem i mężem? 

Po Trafny wybór  sięgnęłam z czystej ciekawości. Po wrażeniach cyklu przygód o Harrym Potterze miałam ogromne oczekiwania i w głębi ducha tworzyło się coś na kształt nadziei, że Harry mimo wszystko pojawi się w jakiś sposób w tej fabule.  Niestetym było to złudne uczucie, które teraz rozumiem i jestem zła, że zamiast skupić się na nowych aspektach ciągle szukałam podobieństw do poprzednich książek Rowling. 
Jednak czy ta pozycja jest równie dobra jak jej poprzedniczki? Trudno powiedzieć, ponieważ brak czasu i właśnie moje szukanie podobieństw nie pozwala na obiektywną opinię. Trafny wybór czytałam ponad tydzień czas. Złożyło się na to wiele aspektów, ale najważniejszym było to, że nie spodziewałam się takiej historii. 

Po śmierci Barry'ego (zwrócił ktoś uwagę jak bardzo to imię jest podobne do Harry'ego?) jego żona Mary oraz czwórka dzieci pogrążają się w żałobie, a jego przeciwnik polityczny Pagford, Howard, tylko zaciera ręce i planuje jak przejąć obowiązki radnego, aby jego plany pozbycia się niektórych ziem weszły wreszcie w życie. Jego żona Shirley stara się wszystko ogarnąć i zapanować nad popędem męża tym samym utrzymując swojego syna z dala od miejskiego zgiełku. Niestety i to nie wychodzi, a walka o wolny wakat staje się jeszcze bardziej zacięta.
Barry za swojego życia spajał całe społeczeństwo i dążył do jego całkowitego zgrania i solidarności. A kiedy jego życie kończy się niespodziewanie, nagle wszystko traci sens.

Mamy tu przedstawioną postać Milesa Mollisona, który twierdząc, że jego ambicje chcą wznieść jego osobowość na inny poziom spełnia największe pragnienie rodziców, a także jego żonę, która wprost nie może zrozumieć, że nie jest najważniejszą kobietą na świecie i usilnie stara się zwrócić uwagę męża na siebie. Autorka pokazuje różnych ludzie, wywodzących się z różnych warstw społecznych, mających inne historie i inne problemy, a jednocześnie są do siebie tak podobni, że historia tworzy jedną wspólną całość. Tragiczna opowieść o rodzinie Weedonów jak i niesprawiedliwość w rodzinie Wallów, a także nagłe wybuchy w rodzinie Price'ów. To wszystko staje się czarną namiastką życia, z którego nie każdy potrafi korzystać. 

Pagford to tylko symbolika większych miast czy wiosek, gdzie wszyscy znają się od samego urodzenia i nie mogą się oprzeć plotkom, niemiłym spotkaniom czy nutce rywalizacji. Jednak fabuła Trafnego wyboru zdradza nam o wiele więcej, stawia nam pytanie bez odpowiedzi i usilnie stara się zwrócić uwagę czytelnika na sprawy, które są tabu. 

Czytałam w jednym z wywiadów z Rowling, że autorka przedstawiła te postacie w sposób autentyczny, ponieważ oddają one prawdziwe historie, często oparte na jej własnych przeżyciach. Na ile to prawda, a na ile zmyślone kłamstwo na potrzeby marketingu - nie mam pojęcia. Jednak z gruntu rzeczy widać, iż takie historie pojawiają się bardzo często i pojawiać będą nie bacząc na opinię społeczeństwa w tych sprawach. Więc dochodzę do wniosku, że pisarka nie starała się na siłę przyciągnąć czytelnika, aby zrozumiał z czym świat się musi zmagać. 

Fabuła została podzielona na siedem części, a w każdej z nich znajduje się parę, nienazwanych rozdziałów odnoszących się do poszczególnych bohaterów. Na pierwszych stu stronach bardzo trudno jest zrozumieć kto jest kim, kogo lubi i kogo nienawidzi, a także do czego dąży. Jednak z każdą następną stroną poznajemy ich zwyczaje i plany, a także zamiłowania do ulubionych rozrywek, lub jak w przypadku młodzieży - do upodobań seksualnych. 
A samych dialogach i myślach bohaterów pojawia się naprawdę wiele przekleństw, które nie należą do grupy "łagodne". Opisywanie każdego niewdzięcznymi epitetami stoi na porządku dziennym, jednak ilość tych wszystkich nazw jest przytłaczająca i stanowczo zniesmacza czytelnika. Sama miałam dość. W głównej mierze to młodzi ludzie używali "pięknych" słów do opisania swojej sytuacji, więc zaczęłam się zastanawiać czy Rowling nie chciała oddać natury dorastania patrząc na ich sytuacje życiowe. Ale doszłam do wniosku, że jest to trochę przesadzone. 

Podsumowując, powieść jest napisana dobrze, ale nie należy do literatury kultowej i nigdy należeć nie będzie. Czułam się jakbym czytała Piątą Aleję Candace Bushnell. Konstrukcja jest taka sama. Jednak mam nadzieję, że Rowling napisze jeszcze wiele innych książek, które będą stanowczo lepsze od Trafnego wyboru

Prawdziwa trudność, a zarazem wielkość, polegała na tym, żeby być tym, kim się jest naprawdę, nawet jeśli - a raczej zwłaszcza gdy - oznaczałoby to bycie okrutnym czy niebezpiecznym. Odwaga polegała na tym, żeby nie starać się ukryć zwierzęcia którym się jest. Z drugiej jednak strony należało unikać bycia zwierzęciem w większym stopniu, niż było się nim w rzeczywistości. Jeśli pójdziesz tą drogą i zaczniesz przesadzać albo udawać, staniesz się po prostu jeszcze jednym Przegródką, jeszcze jednym kłamcą i hipokrytą.
str. 78

 7/10