87. Trzy oblicza pożądania - Megan Hart

17:27 10 Comments A+ a-

Nigdy nie zdradziłam męża. Nie miałam też żadnych powodów, by podejrzewać, że on mnie zdradził. A teraz zapraszaliśmy obcą osobę do naszego łóżka. Musiałabym być stuknięta, żeby nie czuć niepokoju.
Pożądanie zwyciężyło nad zdrowym rozsądkiem. Zupełnie jak w przeszłości, gdy moje ciało zignorowało rady umysłu i serca. Dojrzałam, ale nie zmądrzałam.
Stałam pomiędzy, ale jednocześnie ponad nimi, jak dama między dwoma królami. Byli opanowani, choć gotowi zmienić to w każdej chwili, czekali tylko na moją komendę. Nie byli podobni, ale w tej chwili całkowicie nierozróżnialni.

Trzy oblicza pożądania - Megan Hart (wyd. Harlequin, Warszawa 2012) 


Powieści erotyczne zaczynają zdobyć coraz większą popularność we współczesnym świecie. Trudno się nie dziwić, skoro seks rządzi naszym życiem. Pojawia się wszędzie: w filmach, na teledyskach, w muzyce, szkolnych korytarzach, a teraz nawet i w książkach.  Patrząc jeszcze parę lat wstecz było by to do nie do pomyślenia. Seks jako temat tabu, akt, którego nienawidziły kobiety, zawsze kojarzył się z bólem i nie komfortem, a także obrzydzeniem. A teraz? Najpierw 50 twarzy Greya, a teraz Trzy oblicza pożądania

Anne nigdy nie zdradziła swojego męża, przynajmniej nie za jego pozwoleniem. Ale w tym przypadku zdrada nie kończy się tylko na pocałunku, ale na dzieleniu łóżka z trzecią osobą. Najlepszym przyjacielem męża. Zaczyna się całkiem niewinnie, a kończy burzą. Tak nazwałabym ten chory układ pożądania, miłosnego trójkąta, w którym nie wszyscy czują się dobrze. Czy małżeństwo przetrwa falę niespodziewanych wydarzeń? 

Po "dziele" James nie spodziewałam się, że kiedyś będę miała okazję przeczytać dobrą książkę o zabarwieniu erotycznym. I na całe szczęście Megan Hart udało się przekroczyć poprzeczkę, którą sama ustawiłam dla tego gatunku. Zaczynając czytać byłam bardzo negatywnie nastawiona do całej fabuły, a opinie innych recenzentów były różne. Historia nie skupia się jedynie na seksualnych doznaniach głównych bohaterów. Autorka dodatkowo wprowadziła barwną i całkiem ciekawą fabułę, choć nie jest ona wybitna.  Jednak nie można przewidzieć, co się stanie, a to duży plus. Zaskakujące sceny erotyczne oraz ich niebywała oryginalność i odmienność dodatkowo wzmagają wcześniejsze emocje. 

Od powieści erotycznej kobieta oczekuje, że poczuje lekki dreszczyk podniecenia. I muszę przyznać, że takowy się pojawia, nie na chwilę. Towarzyszy on nam od samego początku do końca i nie sposób się od niego uwolnić. 

Kreacja bohaterów. Trudno scharakteryzować główną bohaterkę, Annę. Można nazwać ją idealną żoną, kochającą i idealną córką, doskonałą i pomocną siostrę. Ale tak naprawdę jest bardzo zagubioną kobietą, którą przeraża zmiana, która mogłaby nastąpić, gdyby jej dotychczasowe życie uległo zmianie. Trudne dzieciństwo, gorzka przeszłość. Anne to kobieta, która nie potrafi sobie poradzić z mrocznymi wspomnieniami i zatracić się w dotychczasowym życiu. A kiedy pojawia się świetny Alex nie jest w stanie mu się oprzeć. I wszyscy to widzą. Ale pytanie czy idealny Alex jest mężczyzną, o którym powinny marzyć kobiety? A mąż Anny, James? To jedna  z najbardziej intrygujących postaci w całej powieści. Z demonami młodości, odnowioną przyjaźnią i szczęśliwą rodziną nie powinien chcieć w zamian więcej. Jednak sam nie potrafi odpowiedź sobie na pytanie, dlaczego postępuje tak, a nie inaczej.
Kreacja bohaterów wypadła dobrze na tle fabuły. Każdy charakter ze sobą współgra i żadna niepożądana cecha nie pojawia się treści.  

Książkę polecam. Może nie jest wybitnym arcydziełem, ale czyta się bardzo przyjemnie. 

7/10