I. Idy marcowe (2011)

18:31 7 Comments A+ a-

REŻYSERIA: 
George Clooney

SCENARIUSZ:
George Clooney
Grant Heslov

OBSADA: 
Ryan Gosling - Stephen Meyers 
George Clooney - Gubernator Mike Morris
Philip Seymour Hoffman - Paul Zara
Paul Gimatti - Tom Duffy
Evan Rachel Wood - Molly Stearns
Marisa Tomei - Ida Horowicz


   Polityka. Władza. Pracoholizm. O tym głównie jest kolejny film w reżyserii George'a Clooney'a, który tym razem postarał się przyciągnąć widzów filmem dobrym, ale niestety nie wybitnym.
   
W głownego bohatera wciela się Ryan Gosling znany z takich filmów jak Pamiętnik, Fanatyk. Samotny, ciężko pracujący w sztabie wyborczym Stephen stara się osiągnąć coś, na co pracował wiele lat - doprowadzić do wygranej.  Cała gra polega na wyeliminowaniu przeciwnika w sposób uczciwy, jak w szachach. Do czasu. Złamanie pierwotnej zasady lojalności burzy od dawna budowany mur obronny, a cena, którą przyjdzie zapłacić ludziom jest ogromna.
Wyobraźcie sobie samotną walkę na środku najważniejszej bitwy w historii: naokoło wszyscy starają się, aby przeżyć. I właśnie to stara się udowodnić Stephen Meyers przez całe dwie godziny filmu. Nikt nie jest w stanie zrobić tego wszystkiego za darmo.

Zatrudnieni ludzie z odpowiednim wykształceniem, stażyści robią wszystko, co mogą. Zarabiają ogromne pieniądze, które tracą na rzecz kolejnych godzin żmudnej pracy. Tak wygląda praca w sztabie wyborczym. Wszyscy są zmęczeni, znużeni, a sam Gubernator nie ułatwia im pracy krytykując każdy pomysł i robiąc wszystko po swojemu. Każdy jest pionkiem w grze o sławę.

Stephen posuwa się krok na przód i myśli, że jest ponad wszystko i wszystkich. Nie stara się naprawiać swoich błędów, przyjmuje je, aby następnie zanurzyć szablę w sercu przeciwnika i złamać go. Tak nazwałabym jego grę, jego podstęp i szantaż, do którego uciekał się niejednokrotnie. Jako bohater uważany powinien być za wzór do naśladowania, lecz on dąży do celu po trupach, nie patrząc na życie innych, co szybko kończy się tragedią.

A szczery do bólu Clooney, który w filmie chciał przedstawić mroczny świat polityki? Zrobił co chciał, pokazał co chciał pokazać i odniósł jako taki sukces. Nie zaprzeczam, że film jest dobry. Ale oczekując od niego niemożliwego widz osiąga sukces przeciwny od zamierzonego, co często kończy się zakończeniem w połowie.  A nie warto! To właśnie sam koniec tej historii jest najbardziej prawdziwy, najbardziej drastyczny i tak mało oczywisty, że zaskakuje! Wybór pomiędzy życiem w kłamstwie i zdradzie a życiem w uczciwości nie następuje szybko. Ten dylemat krąży przez całą fabułę, a i tak nie zostaje do końca wyjaśniony zmuszając widza do jednostkowej interpretacji i dokończenia.
Mogłabym nawet rzec, że nieznany nam świat został pokazany w sposób realistyczny i brutalny. Świat, w którym nie liczą się ludzkie uczucia, spokój czy samotność. Jesteś osobą publiczną od samego początku do końca. To gra o cierpliwość i wytrzymałość psychiczną łamaną zbyt często. Takiej presji nie wytrzymała bohaterka grana przez Evan Rachel Wood.

Zatem film wyreżyserowany przez wybitnego aktora pozwala na zrozumienie, że życie, które prowadzi zwykły pracujący bądź uczący się człowiek, który nie zmierzył się nigdy z ogromną presją powinien być szczęśliwy i nigdy nie żałować swoich wyborów. Może po obejrzeniu Idów marcowych społeczeństwo w jakimś stopniu zrozumie proces wyborów i życia, które mogą wieźć politycy.



_______________________________________________________
Trzy dni zbierałam się do napisania tej recenzji i sama nie wiem czy mi wyszła. Pierwszy raz opiniowałam poważny film i od bardzo dawna tego nie robiłam. Następna recenzja filmowa: Fanatyk.
Nie ma to jakiego związku z aktorem grającym główną rolę. Obejrzałam ten film na zajęciach z filmowania, a jest świetny, więc może namówię kogoś na jego obejrzenie.

Pozdrawiam!