73. Zabić Jane - Erica Spindler

08:42 6 Comments A+ a-

Nastoletnia Jane Killian, potrącona przez motorówkę, cudem uniknęła śmierci. Po serii operacji plastycznych, w końcu może zapomnieć o tym strasznym wydarzeniu. Wreszcie może cieszyć się pełnią życia. Jest spełnioną artystką, której rzeźby coraz częściej doceniane są przez krytyków sztuki. Z mężem, doktorem Ianem Westbrookiem, oczekują z niecierpliwością narodzin pierwszego dziecka. Czego chcieć więcej?
Szczęście pryska, gdy Ian staje się głównym podejrzanym w sprawie o brutalne morderstwo. Jane najpierw wierzy w niewinność męża, lecz w miarę jak toczy się śledztwo, narastają w niej wątpliwości. Co więcej, niespodziewanie powraca też koszmar z przeszłości. Jane dostaje anonimowe listy i zaczyna wierzyć, że pochodzą od człowieka, który z premedytacją przed laty spowodował wypadek na jeziorze. Musi stawić czoło przerażającej prawdzie. Jej dręczyciel wie o niej wszystko, a co gorsza – zna jej najgłębiej skrywane lęki. I z pewnością bezlitośnie wykorzysta je, by zabić Jane.
 Zabić Jane - Erica Spindler (wyd. Arlekin, Warszawa 2011) 

 Czasami rodzina nie jest taka jaką sobie wymarzyliśmy. Czasami musimy zmierzyć się z bólem, cierpieniem i samotnością, a także odrzuceniem ze strony rodzica/ojczyma/macochy. Tak właśnie czuła się Stacy, kiedy szesnaście lat temu namówiła swoją przyrodnią siostrę do popływania w jeziorze. Jane uległa wypadkowi na skutek którego straciła większą część twarzy i od razu została odrzucona przez znajomych. Ojciec Jane nigdy nie wybaczył Stacy jej bezmyślności i nieostrożności, a dla Janet robił wszystko. To, co wcześniej było idealne, teraz zostało odstawione na następny plan. Siostra nigdy nie obwiniała za nic Stacy, raczej potrzebowała jej wsparcia, które nigdy nie nadeszło. Do czasu...

Erica Spindler to jedna z najlepszych autorek kryminałów z nutką sensacji. Jak dotąd miałam okazję do przeczytania tylko dwóch powieści, a na żadnej się nie zawiodłam. Czy Zabić Jane pomimo swojego chwytliwego tytułu jest równie interesującą książką jak jej dwie poprzedniczki? Myślę, że tak.

Zabić Jane to pierwsza część z dwutomowego cyklu o policjantce Stacy Kilian, którą ja poznałam już w powieści Morderca bierze wszystko (dla odświeżenia pamięci niedługo wrócę do tej lektury). Spindler w każdej swojej książce zamieszcza wiele wątków pobocznych znajdujących rozwiązanie dopiero pod sam koniec, najczęściej na ostatnich stronach powieści. Jednak to sprawia, że sama fabuła jest jeszcze bardziej interesująca i po prostu nie można porzucić lektury w połowie. Niestety w moim przypadku musiałam dawkować sobie każdy rozdział.

Zaplątany wątek kryminalny i całkiem niepotrzebny jak się okazuje związek miłosny sprawiają, że książka jest dobra, lecz nie bardzo dobra. Sporo brakuje jej do miana bestseller, aczkolwiek świetnie umila czas. To jest historia o zwątpieniu, miłości, a także zbrodni. Jane cały czas wierzy w niewinność męża, co wydaje się być oczywiste. Ale nawet w jej uczucia wkrada się zwątpienie, tragiczne pragnienie poszukiwania prawdy i rozwiązania zagadki na własną rękę. Tutaj chodzi i miłość prawdziwą, mało ulotną i najczęściej tą jedyną. Kiedy Jane traci swoje dziecko - załamuje się. Jest opuszczona przez ukochanego, siostrę dopiero co odkrywającą siłę więzi rodzinnej.

Tak jak w przypadku Morderca bierze wszystko pojawia się wątek prawdy. Kiedy ufamy i kochamy powinniśmy się tego trzymać. Lecz media, ludzie mówiący nam coś innego powodują, że w naszych sercach pojawia się zwątpienie trudne do przekłamania. Na całe szczęście Jane zrozumiała swój błąd i starała się go naprawić. 

8/10