72. Kolory tamtego lata - Richard Paul Evans

20:27 13 Comments A+ a-

Przyjaciele Eliany mówili, że jej życie to bajka. Dziewczyna z amerykańskiego miasteczka zakochała się w przystojnym Włochu i zamieszkała z nim w kraju, którego język brzmi jak poezja, a jedzenie smakuje niczym dar niebios.
Niestety, wymarzony dom okazał się jedynie piękną klatką, z której nie można uciec. Kiedy Eliana traci już nadzieję i wiarę w przyszłość, wtedy los stawia na jej drodze nieznajomego. Oboje wiele przecierpieli i trudno im uwierzyć w szczęśliwe zakończenie.
Ale przecież każdy, kto próbuje ukryć miłość, daje najlepszy dowód na jej istnienie.

Kolory tamtego lata/Ostatnia obietnica - R.P. Evans (wyd. Znak, Kraków 2011)

Szczęście z pozoru jest na wyciągnięcie ręki: marzenia spełnione, miłość przysłania wszystko, a wyjazd do pięknych Włoch wkrótce. Znajomi zazdroszczą, a przyszły mąż jest wprost idealny. Ale życie to nie bajka, o czym wkrótce dowiaduje się Elliana, która po siedmiu latach bolesnego małżeństwa stara się coś zmienić. Dopiero po urodzeniu syna zdaje sobie sprawę, że człowiek, w którym się zakochała jest całkiem innym człowiekiem, typowym Włochem czekającym na to, aż kobieta zrobi wszystko za niego, a dodatkowo nie będzie oczekiwała za to wdzięczności ani miłości. Elliana pogodziła się z całą sytuacją, zdradami męża,  a wszystko dla swojego małego synka chorego na astmę, gdzie każdy dzień jest dosłownie wyścigiem ze śmiercią. Gdy mieszkanie obok wprowadza się przystojny Amerykanin - Elliana nie wie, co ma zrobić: zachować wierność czy może poszukać własnego szczęścia, które uszczęśliwiłoby również Alessia? 

Przyznam szczerze, że literatura Richarda Evansa nigdy nie należała do moich priorytetów i niespecjalnie ciągnęło mnie do Jego powieści. Ba! nawet nie wiedziałam, że taki pisarz istnieje, a co dopiero, że wydał mnóstwo powieści, które są świetne. Dowiedziałam się o Nim po raz pierwszy, kiedy jedna z blogerek była z spotkaniu z autorem w Bydgoszczy (o ile się nie mylę). I dopiero wtedy powiedziałam, że kiedyś zapoznam się z jakąś książką.  A taka możliwość nastąpiła niespełna parę miesięcy później. 

Kolory tamtego lata to nie jest powieść o miłości. I nigdy nią nie zostanie. Wątek miłosny pojawia się w jakimś stopniu wciągając czytelnika w fabułę i "mieląc" go do końca "wypluwa" pozostawiając bez żadnego wyjaśnienia. Nie, ta powieść jest o licznych niepowodzeniach życiowych, podejmowaniu złych decyzji i wierzę w lepsze jutro. Mówi, że ani sceptycyzm, ani racjonalizm to nie sposób na życie, a nawet spełnianie swoich marzeń jest bezsensowne. Evans przedstawił świat w pesymistycznych barwach, jednakże nie powodując w czytelniku smutku! Tak jak doba ma jasną i ciemną stronę, tak życie bohaterów potoczyło się w Kolorach tamtego lata

Dzieląc powieść i rozkładając ją na czynniki dowiadujemy się, że wszystko było przemyślane w bardzo dobry sposób. Samo czytanie sprawiało niewyobrażalną przyjemność, za co bardzo dziękuję autorowi, ponieważ od dawna szukałam takiej historii. 

Bohaterowie w żaden sposób nie są idealizowani.  Wręcz przeciwnie. Charakter każdej postaci jest naturalnie dopracowany, popełniają życiowe błędy jak każdy człowiek, a los nie zawsze im sprzyja. Wierząca Eliana modli się do Boga o to, aby dał jej ukojenie, a człowiek, który już dawno stracił całą wiarę - odzyskuje ją w momencie sięgnięcia po coś, co z pozoru wydaje się nieosiągalne. 

Polecam tę powieść, możecie ją również znaleźć pod tytułem Ostatnia obietnica. Tytuł ten o wiele bardziej pasuje do fabuły książki, więc nie wiem dlaczego wydawca ją zmienił. Polecam, można spędzić przy tej lekturze naprawdę wspaniały czas.

_______________________________________________________________
Mimo że książkę czytało się bardzo szybko, mnie lektura zajęła parę dni, ale jedynie z powodu braku czasu, a nie z lenistwa. 
Jednakże w poniedziałek nawiązałam współpracę z platformą Audeo, z czego bardzo się cieszę, ponieważ już na sam początek otrzymałam audiobooka "Jeden dzień", który od wczoraj umila mi wieczory i wszelkie podróże oraz ćwiczenia.

Pozdrawiam, 
Donna!