60. 50 twarzy Greya - E.L. James

16:07 15 Comments A+ a-

50 twarzy Greya - E.L. James (wyd. Sonia Draga, Katowice 2012) 

"Międzynarodowy bestseler utrzymujący się na szczycie listy zaledwie parę dni po premierze...." bla, bla, bla. Kolejna reklama, która spowodowała lawinę czytelników masowo przybywających do księgarni miejskich,  a nawet większych sieci. Tłumy niedojrzałych, zbyt młodych na taką lekturę nastolatek czekających w kolejce do kasy lub z namaszczeniem czytających powieść na parkowych ławkach, schodach miejskich czy nawet autobusach. Co takiego jest wspaniałego w tej książce? 

Anastasia Steele pojechała do Seattle przeprowadzić wywiad do studenckiej gazety prowadzonej przez jej współlokatorkę, a jednocześnie przyjaciółkę, która od dłuższego czasu chorowała. Tam spotkała prezesa firmy - Christiana Greya, który swoim niesamowitym wdziękiem i manierami dżentelmena tak ją oczarował, że natychmiast się nim zauroczyła.  Brzmi znajomo? Myślę, że tak. 
Anastiasia miała nadzieję, że już nigdy nie spotka onieśmielającego mężczyzny, lecz los zdecydował inaczej i już następnego dnia pojawił się w miejscu jej pracy. Dopiero kiedy usłyszała od niego szokującą, acz niemoralną ofertę - zaczęła się niepokoić. 

Powieść otrzymałam w formie e-booka, od pewnej młodszej wiekiem osóbki, która nie miała ochoty zabrać się za 50 twarzy Greya. Muszę jej podziękować, gdyż uniknęłam stania w przydługich kolejkach - również chciałam wiedzieć, co takiego jest w tej powieści, że koniecznie trzeba ją przeczytać. I cóż, teraz już wiem. 

Przepełniona erotyzmem, seksem i zmysłowością powieść nie jest przeznaczona dla osób pełnoletnich, lecz jak zauważyłam panie w księgarniach nie zwracają uwagi na wiek kupców. Książki sprzedają się jak świeże bułeczki, dokładnie tak szybko rozchodzi się pierwszy nakład jak bestselerowy Zmierzch Meyer. I cóż, taka jest prawda. 

Książka jest wierną kopią wyżej wspomnianej powieści - z tą różnicą, że nie ma w niej żadnych nadnaturalnych stworzeń, a sam bohater jest bardziej wyuzdany niż zmierzchowy Edward obawiający się o cnotę ukochanej. Jednak tak jak Bella, Anastasia jest młoda, głupia i postępuje bardzo pochopnie. Tak więc, czy 50 twarzy Greya to tylko romans z bocznym wątkiem seksu? Niekoniecznie. 

Powieść to przede wszystkim psychologia ludzkiego rozumowania. Mowa o złym dzieciństwie, nagłych zmianach i o tym, jak dorośli wpływają na dzieci. Jak można zmienić kogoś w człowieka obcego, pozbawionego uczuć, a jednocześnie starającego się odbudować normalne życie? I właśnie ta powieść to wszystko wyjaśnia. Nie jest to w żaden sposób trudne do zrozumienia ani zawikłane. 
Autorka z całą pewnością posługuje się prostym językiem, co sprawia, że lektura w ogóle nie męczy, a wręcz przeciwnie - przyciąga do siebie. Liczne sceny erotyczne przechodzą do porządku dziennego i szybko można przyzwyczaić się do danego schematu ich przebiegu, co ułatwia przeskakiwanie z fragmentu na fragment. Myślę, że cała treść miała mieć charakter bardziej uczuciowy -  niestety, ani nie wzruszała, ani nie bawiła. Była... nijaka. Bohaterowie są warci zapamiętania, a raczej tylko sam tytułowy Christian Grey odznaczający się oryginalnością. 

Co jeszcze? Autorka posłużyła się czasem teraźniejszym, jednak zauważyłam to dopiero po przekroczeniu połowy. W ogóle nie dało się odczuć jakiejkolwiek zamiany, tak bardzo się wciągnęłam. Jednak jak już wcześniej wspomniałam - Zmierzch miał bardzo podobną konstrukcję, a do całej sagi nic nie mam. Po kolejne części sięgnę, czemu nie? Intryguje mnie postać skrytego biznesmena, chciałabym poznać dlaczego jest jaki jest i na pewno przekonać się czy Anastasia zmieni zdanie i zacznie traktować siebie jak dorosłą kobietę, a nie ufną nastolatkę. Bo czasami zaufać można, a czasami nie powinno się tego robić. 

Autorka odniosła sukces, to na pewno. Lecz czy ten sukces zawdzięcza tylko reklamie wydawnictw czy może własnemu talentowi - to musi każdy sprawdzić indywidualnie. 
Mnie książka nie powaliła na kolana, lecz spójna i wartka akcja pobudziła treść do życia.

Trylogia 50 odcieni: 
50 twarzy Greya  | Ciemniejsza strona Greya | Nowe oblicze Greya