29. Pocałunek anioła

21:24 14 Comments A+ a-

Pierwszy tom czteroczęściowego cyklu.
Ivy ma wszystko, o czym może zamarzyć nastolatka – urodę, talent, oddanych przyjaciół i przystojnego chłopaka, Tristana, który chce spędzić z nią resztę życia. Jednak wizja świetlanej przyszłości znika, gdy ukochany ginie w tragicznym wypadku samochodowym. Rozpacz po stracie bliskiej osoby to nie jedyny problem, z jakim będzie sobie musiała poradzić załamana dziewczyna – jej życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie jest jednak sama ze swoimi problemami – nad jej losem czuwa bowiem anioł-stróż…



 Kiedy dostałam "Pocałunek anioła" od koleżanki na zaledwie dwa dni, jakoś nie miałam ochoty na zabieranie się do czytania. Przymus i naglący mnie termin powodowały, że raz rozpoczęta powieść wydawała się być nudna i pospolita. I niestety moje obawy się potwierdziły.
   Wiem, że wszystkie powieści paranormalne tak komentuje, jednak nie potrafię skupić się czymś, co powtarza się w niemal każdej książce. 
   Elizabeth Chandler to pisarka, z którą jeszcze nigdy nie miałam styczności, więc myślałam, że "Pocałunek anioła" to będzie powieść, która mnie zaczaruje. Jednak już pierwsze rozdziały przekonały mnie, iż kolejna osoba nie ma nic do zaoferowania swoim czytelnikom.  Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tej powieści, jednak ja mam odmienne zdanie na jej temat. 
   Po pierwsze: pani Chandler trzymała się pewnego schematu, który występuje w niemal każdej powieści paranormalnej z nutką romansu. Po drugie: akcja toczyła się zbyt szybko, a ja nie potrafiłam za nią nadążyć. Czułam żal, że tak świetny pomysł spełzł na niczym. 
    Bohaterką jest młoda dziewczyna, Ivy, która wierzy, iż anioły strzegą jej życia. Zbiera ich figurki, każdego nazywa, a także modli się do nich. Dla mnie, katoliczki, to wydaje się nie niemal bluźnierstwem, jednak powiedzmy sobie szczerze - w powieści nigdzie nie było określone jakiej wiary jest główna bohaterka. Aczkolwiek bardzo zdziwiła mnie ta zawziętość Ivy. Wiadomo, że siedemnastoletnia dziewczyna wierząca w anioły zachowuje się bardzo dziecinnie, porównując ją do jej młodszego brata, charakter Ivy psuł jej cały wizerunek. 
   W samej powieści pojawia się wątek miłosny zajmujący prawie wszystkie stronice powieści. Tristan i Ivy czują coś do siebie, jednak nie potrafią się odnaleźć. Dopiero po paru rozdziałach dochodzi do pewnego zbliżenia, które jak się okazuje - jest mało istotne. Wypadek samochodowy i przykre odkrycie Tristana pokazują główny wątek powieści, który powinien ciągnąć się od samego początku. Jednak wszystko było bardzo zagmatwane i niewyraźne dla potencjalnego czytelnika. Samo zakończenie wprawiło mnie w zdumienie, jednak nie mam zamiaru kontynuować serii, gdyż szkoda mojego czasu.  
    "Pocałunek anioła" to odbiegający od tematu romans paranormalny, który mogą przeczytać osoby lubujące się w takim gatunku. Jednak nie należy oczekiwać od powieści wiele. 
Sam tytuł jest dla mnie nie zrozumiały; Pocałunek anioła powinien kojarzyć się  z jakimś cudem, lecz ten związek nie występuje w żadnym z rozdziałów. Lecz ja interpretuje wszystko dosłownie, co trochę zaburza moją opinię. 
   Książka napisana jest w trzeciej osobie liczy pojedynczej, dzięki czemu możemy wczuć się w sytuację każdego bohatera, ocenić go i zwrócić uwagę na charakterystyczne cechy. 


Komu polecić? Nie wiem, musicie przekonać się sami. 


Autor: Elizabeth Chandler
Tytuł: Pocałunek anioła
Gatunek: Paranormal Romanse
Ilość stron: 224
Cena: 27,00
Ocena: 4/10 

_______________________________________________________________________________
Chwila odpoczynku dla lektury szkolnej. Od niedzieli wieczorem ruszam z czytaniem nowej książki. Jednak na majówce nie będę miał zbyt wiele czasu podczas wolnego, gdyż w wiosce obok mojego miasteczka organizowane są DNI... i mam zamiar spędzić trzy dni na zewnątrz słuchając koncertów ;)