21. Sankturarium

17:57 0 Comments A+ a-

 
Autor: Beverly Barton

Tytuł: "Sanktuarium"

Gatunek: Paranormal

Cena: 29,90zł

Ilość stron: 256

Ocena: 9/10


Raintree to więcej niż nazwisko. To przeznaczenie.
Każdy członek tego rodu ma szczególny dar.
Wojna z odwiecznymi rywalami z klanu Ansara jest nieunikniona. Dla Mercy Raintree oznacza to, że musi bronić Sanktuarium - świętej siedziby klanu, ukrytej w leśnych ostępach Smoky Mountains. Objęcie roli strażniczki łączy się jednak z ryzykiem ujawnienia wielkiej tajemnicy, której Mercy strzeże od sześciu długich lat.
Słońce wchodzi w letnie przesilenie, wybucha zażarta walka. Dranir Judah Ansara zbiera wszystkie swoje oddziały, by z oblicza ziemi zniknął ostatni z rodu Raintree. Mercy ma być jego osobistą zdobyczą: poprzysiągł, że zginie z jego ręki. Staje z nią twarzą w twarz - a także z jej córeczką. Czy to spotkanie zmieni nie tylko losy bitwy, ale także przepełnione goryczą serce Judaha?



   Powieści Paranormalne często kojarzone są z wampirami czy wilkołakami, a także magią. W przypadku "Sanktuarium" stwierdzenie: "paranormalne zjawiska" kojarzy się z prastarą magią dwóch klanów: Ansara i Raintree. Tak fantastyczna fabuła nie pozwala wręcz na logiczne myślenie, a wszystkie nadnaturalne zjawiska zaczynają być rzeczą naturalną dla czytelnika.
   Zaczynając "Sanktuarium" nie spodziewałam się wiele. O pani Barton słyszałam wiele dobrego, jednak nigdy nie zdołałam chwycić jednej z jej licznych powieści. "Sanktuarium" wpadło mi całkiem przypadkowo w ręce i postanowiłam napisać dla Was recenzję, ale jak się okazało, moje wcześniejsze obawy szybko zostały rozwiane, a na ich miejscu pojawił się tylko i wyłącznie podziw dla autorki za tak oryginalną i fantastyczną fabułę swojej powieści. Na podstawie "Sanktuarium" powstały dwie nowe książki autorstwa Lindy Howard oraz Lindy Winstead Jones; kolejno "Piekło" i "Nawiedzony". Jednak ja sama zaliczyłabym powieść do gatunku fantasty, ponieważ takie rzeczy nie dzieją się naprawdę: odwieczni rycerze zbierają swoje siły, aby zemścić się na swoich wrogach za zniszczenie ich ludu dwieście lat temu? Nie.
   Wydaje mi się, że tytuł jest mało adekwatny do tego, co można znaleźć w książce. Oczywiście sam motyw występuje, lecz ogranicza się jedynie do symboliki miejsca świętego, w którym rozgrywa się większa część akcji. Natomiast najważniejszym elementem fabuły tej powieści jest postać Eve, sześcioletniej Raintree zrodzonej dla ludu Ansarów, aby połączyć ich w nowy klan. Eve jest dzieckiem mieszanego pochodzenia, więc zgodnie z prawem ansarskim powinna zostać zabita jeszcze w łonie matki lub tuż po urodzeniu. Jednak nikt oprócz matki i jej piastunki nie wiedział o jej prawdziwym pochodzeniu. Ale ta dziewczynka miała w sobie niewyobrażalną moc, która jest połączeniem jej matki i ojca; najpotężniejsza czarodziejka, em-patka oraz telepatka na całym świecie, której przeznaczeniem było złączeniem swoich rodziców. I choć szerząca się nienawiść między Ansarami oraz Raintree była zdumiewająca, byłam pewna, że brat dranira Judaha - Cael wywoła bunt i niespodziewaną wojnę domową. Zakończenie powieści również nie miało większego znaczenia, ponieważ tak jak w każdej książce z wątkiem miłosnym, można poznać zakończenie już na samym początku.
   "Sanktuarium" to wspaniała lektura dla osób uwielbiających takie klimaty lub dla takich, którzy nigdy nie sięgnęli po książkę z gatunku paranormalnego. Osobiście będę pamiętała ten lekki, zabawny styl pisarki przez dłuższy okres czasu i często odwoływała się do tego rodzaju powieści.


Polecam.


_____________________________________________
Życzę Wam Wesołych Świąt ;**